Friday, March 31, 2006

Ales Hemsky?

W rozważaniach na temat skrzydłowych pierwszego i drugiego ataku przyszłorocznego składu Leafs (zakładając, że Jeff O'Neill na dobre utracił formę) pojawiały się różne nazwiska. Zarówno wolnych agentów, jak i zawodników, ktorych Maple Leaf Nation chcieliby pozyskać w wymianie.

Mówiło się o Maximie Afinogenovie z Buffalo Sabres, Sammy Samsonovie z Edmonton Oilers czy Patricku Eliasie z New Jersey Devils. Ze starszych zawodników wspominany był nawet Teemu Selanne z Anaheim Mighty Ducks. O ile wszyscy Ci gracze byliby (może z wyłączeniem Selanne na dłuższą metę) niewątpliwym wzmocnieniem sily rażenia Leafs, mam propozycję, która wydaje mi się jeszcze lepsza. A na dodatek wykonalna.

Chodzi o Alesa Hemsky'ego, prawoskrzydłowego pierwszego ataku Edmonton Oliers. Ten dwudziestotrzyletni Czech, urodzony w Pardubicach zwrócił moją uwagę przy okazji kilku meczów Nafciarzy, które widziałem w tym sezonie. Pioruńsko szybki, twardy, rozpychający się pod bandami, z niezłym pomysłem na ustawianie się (nieprzywiązany kurczowo do skrzydła) - jednym słowem full package.

W tej chwili Hemsky gra na skrzydle w linii Shane'a Horcoffa i Ryana Smytha. W 74 meczach Oilers uzbierał już 70 pkt (współlider z Horcoffem), za 17 goli i 53 asysty. Widać więc, że syndrom Ilii Kovalchuka raczej mu nie grozi. Co ciekawe, Hemsky ma tylko 6 PPG, więc nie jest to typowy snajper w PP wyłącznie.

Dlaczego zatem Edmonton miałby go oddać? Bo mamy coś, czego oni nie mają :). Edmonton ma nadmiar ofensywnych skrzydłowych, nie liczę nawet Samsonova, którego kontrakt się kończy po tym sezonie: Hemsky, Torres, Pisani, Dvorak, Winchester, plus ikona zespołu Smyth). Cierpi natomiast na niedomiar centrów, których Leafs mają na pęczki.

I tu pojawia się mój pomysł: oddajemy Kyle'a Wellwooda za Alesa Hemsky'ego. Obaj młodzi, perspektywiczni, już z sukcesami i szansą na dalszy rozwój w odpowiednio "sprofilowanych" klubach. Żeby nie pozostać gołosłownym, zadałem tak właśnie sformułowane pytanie na kanadyjskim forum TML. Ewentualny rozwój dyskusji można znaleźć tutaj: http://www.tmlfans.ca/forums/index.php/topic,47001.0.html

Ciekawe, co Kanadyjczycy na to. Oddanie Wellwooda byłoby dla mnie psychicznie trudne, ale dostalibyśmy zawodnika, który, równie młody i bramkostrzelny, załatwiłby nam RW do pierwszej linii z Sundinem. Ciekawe...

Thursday, March 30, 2006

Startuje Polska Strona Toronto Maple Leafs

Panie i Panowie, drodzy Czytelnicy, mamy zaszczyt ogłosić, że rusza oficjalnie polska strona Klubu Hokejowego Toronto Maple Leafs. Jej adres to: mapleleafs.nhl.com.pl.

Na nią przerzuca się w znacznym stopniu to, co dotychczas publikowane było na tym blogu. Nadal jednak blog ten będzie funkcjonował, jednak w okrojonej formie głównie jako subiektywny rzut oka Nieszporego na liściastą rzeczywistość.

Na stronie mapleleafs.nhl.com.pl znajdziecie aktualne wiadomości z życia drużyny, jak i fakty z historii organizacji, raporty z meczów rozgrywanych przez Klonowe Liście, artykuły i analizy oraz opinie o zespole.

Celem istnienia tego serwisu jest popularyzacja hokeja oraz dostarczanie informacji dotyczących funkcjonowania oraz wyników sportowych klubu, któremu kibicujemy - Toronto Maple Leafs.

Jesteśmy otwarci na współpracę z innymi serwisami poświęconymi NHL, hokejowi oraz innym dyscyplinom sportowym. Chętnych do kooperacji odsyłamy do odpowiednich kategorii zawartych w menu strony.

To jest dopiero początek. Mamy nadzieję cały czas się rozwijać, poszerzać zawartość merytoryczną strony, dodawać nowe działy odpowiadając tym samym na sugestie naszych Czytelników.

Zapraszamy do częstych wizyt.

Nieszpory, Redaktor Naczelny
Keck, Redaktor Naczelny

(keck)

Sunday, March 26, 2006

G70: at Montreal 25/03/2006

Leafs ponownie rozgromieni w Montrealu. Zerowe szanse na playoffy

Toronto 2:6 Montreal (1:3, 0:2, 1:1)

Dla Leafs trafiali: Mats Sundin (I, 02:47, PP), Mats Sundin (III, 00:17)
Dla Canadiens trafiali: Michael Ryder (I, 08:38), Radek Bonk (I, 14:56), Radek Bonk (I, 19:52), Andrei Markov (II, 09:01, PP), Michael Ryder (II, 18:37, PP), Garth Murray (III, 16:49)
Bramkarze: Tellqvist 23 obrony; Huet 26 obron
Kontuzjowani: Carlo Colaiacovo (wstrząśnienie mózgu), Eric Lindros (kontuzja nadgarstka), Andy Wozniewski (uraz ramienia), Ed Belfour (bóle pleców).



Na zdjęciu: Mats Sundin, strzelec obu goli dla Leafs, a naprzeciw niego kat Toronto w dwumeczu z Habs - Cristobal Huet.

Maple Leafs ponownie nie byli równorzędnym przeciwnikiem dla Canadiens i znów polegli różnicą czterech bramek, tym razem 2:6. Musiałby zdarzyć się cud, żeby Toronto awansowało do tegorocznych playoffów.

Zajmujemy 12. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej i tracimy do Montrealu zajmującemu teraz 8. pozycję aż 7 punktów. Wyprzedzają nas Atlanta Thrashers, New York Islanders i Florida Panthers. Te dwa ostatnie zespoły już jakiś czas temu pogodziły się z myślą, że nie zakwalifikują się do PO...

Pora postawić na młodzież z myślą o przyszłym sezonie, panie Ferguson i, przede wszystkim, panie Quinn!

Jedyne trafienia dla Klonowych Liści uzyskał Mats Sundin. Radek Bonk i Michael Ryder strzelili po 2 gole dla Habs, swoje trafienia dołożyli też Garth Murray oraz Mathieu Dandenault.

Do składu wrócili Tie Domi oraz Clarke Wilm. Ciężko powiedzieć jakie według Quinna zadania mieli spełnić, faktem jest natomiast, że Domi został wyrzucony z meczu w trzeciej tercji, a jego dorobek w tym spotkaniu to 14 minut karnych i 2 strzały na bramkę. Do szatni odesłani zostali wcześniej w wyniku bijatyki również Luke Richardson oraz Aaron Downey (14:02) i niecałe 4 minuty później Alexei Kovalev.



Zdjęcie: Alexei Kovalev uderza łokciem Darcy'ego Tuckera, co w efekcie prowadzi do bójki i wyrzucenia z meczu Rosjanina. (AP)

Bili się Allison z Dandenaultem, Richardson z Downeyem, a kilka minut potem Kovalev z Tuckerem.

Kapitan Leafs, Mats Sundin zdaje się nie tracić nadziei w ten zespół, albo przynajmniej stara się udawać, że jeszcze wierzy w awans do PO. "Nadal mamy szanse," mówił po meczu. "W niedzielę czeka nas spotkanie przeciwko Devils w New Jersey i musimy się odbić od dna. Nie ma co gadać o tym, co mamy zrobić, jakie mamy cele i jak do nich chcemy dojść."



Zdjęcie: Mikael Tellqvist i cieszący się z kolejnego gola gracze Habs.

Słabe zawody rozegrał Mikael Tellqvist, który pokazuje, że nie zarząd i trenerzy Leafs nie będą mogli liczyć na niego jako na pierwszego bramkarza w następnym sezonie. Szwed mógł i powinien obronić niektóre strzały, które wpadły do bramki. Chociaż trzeba również przyznać, że w niektórych sytuacjach popisywał się świetnymi interwencjami. To jednak za mało, by być jedynką w Toronto.

Warte uwagi:
# Maple Leafs przegrali trzecie z ostatnich czterech spotkań z Canadiens po trzech wygranych i jednej porażce na początku sezonu.
# W drugiej tercji blokując strzał Sheldona Souraya pęknięcia kości piszczelowej doznał obrońca Leafs, Alexander Khavanov. Może go zabraknąć już do końca sezonu.
# W miejsce indefinitywnie wykluczonego z gry Khavanova Leafs powołali z Toronto Marlies obrońcę Iana White'a.

Następny mecz: 26 marca 2006 - Toronto at New Jersey.

(keck)

Friday, March 24, 2006

G69: at Montreal 23/03/2006

Leafs rozgromieni w Montrealu. Szanse na playoffy ponownie zmalały

Toronto 1:5 Montreal (0:1, 0:0, 2:2)

Dla Leafs trafił: Jeff O'Neill (II, 05:53, PP)
Dla Canadiens trafiali: Christopher Higgins (I, 04:35), Mathieu Dandenault (I, 04:47), Sheldon Souray (I, 09:51, PP), Alexei Kovalev (I, 17:56, PP), Alexander Perozhogin (II, 11:05)
Bramkarze: Tellqvist 25 obron; Huet 33 obrony
Kontuzjowani: Carlo Colaiacovo (wstrząśnienie mózgu), Eric Lindros (kontuzja nadgarstka), Andy Wozniewski (uraz ramienia), Ed Belfour (bóle pleców).



Zdjęcie: Canadiens cieszą się po pierwszym golu strzelonym przez rookiego Chrisa Higginsa. (AP)

Można powiedzieć, że we wczorajszym spotkaniu grała tylko jedna drużyna - Montreal. Leafs ponownie byli bezbarwni i nie przeszkadzali Habs w strzelaniu bramek. Wygrał zespół lepszy.

Wszystko zostało w zasadzie "pozamiatane" w pierwszej tercji, zakończonej prowadzeniem Canadiens aż 4:0. Toronto nie umiało podnieść się z kolan a jeśli już stwarzało groźne sytuacje to na posterunku stał Cristobal Huet, rewelacyjny w ostatnich tygodniach.

Takiej zapory nie stanowił dla przeciwnika niestety Mikael Tellqvist, który przepuścił 5 goli na 30 strzałów, czyli statystycznie dostawał jedną bramkę co 6 uderzeń. Młody Szwed nie popisał się przy piątym golu Habs, mógł również zrobić więcej przy czwartym trafieniu.

Ponownie koszmarnie zagrał Luke Richardson, który jest po prostu za wolny, co w połączeniu z tym że nie myśli na lodzie (jego gra obronna polega na "starożytnej" koncepcji "krycia swego") powoduje to że kompletnie nie nadąża za grą. To na konto pana Luke'a należy zapisać trzeciego gola straconego przez Klonowe Liście. Kto by pomyślał, że kibice Toronto będą z rozrzewnieniem wspominać finezyjną w porównaniu do Richardsona grę Kena Klee...

Para Richardson - Berg była na lodzie, gdy Leafs stracili pierwsze 3 bramki. Pozostałe dwie padły, gdy grali Kaberle z McCabem.

Canadiens mają na koncie 75 punktów, oczko mniej niż Atlanta, którzy pokonali wczoraj po dogrywce New Jersey 6-5 i są zaledwie punkt za Devils w tabeli Konferencji Wschodniej. Leafs tracą do Habs 5 punktów, a do Thrashers 6 punktów, z tym że Drozdy mają jeden mecz rozegrany więcej.

Minęło już 17 tercji odkąd Klonowe Liście strzeliły ostatniego gola w grze w równowadze. Ostatni raz udało się to 14 marca, kiedy Jason Allison pokonał w drugiej tercji bramkarza Boston Bruins.

Maple Leafs pozostaną w Montrealu do sobotniego rewanżu z Canadiens.

Warte uwagi:
# Przy golu Sheldona Souraya asystę zaliczył Cristobal Huet, który tym samym do fantastycznej dyspozycji w bramce dodał 1 punkt, pierwszy w tym sezonie.

Następny mecz: 25 marca 2006 - Toronto at Montreal.

(keck)

Thursday, March 23, 2006

Na czym się skoncentrować...

skoro, jak udowadniałem na NHL.com.pl (post nr #813, zdaje się) Maple Leafs mają już tylko teoretyczne szanse na zakwalifikowanie się do tegorocznych play-offs? Otóż jest conajmniej kilka aspektów, które mozna rozwijać niezależnie od krótkoterminowej przyszłości, a które, przy odpowiedniej obróbce, powinny zaprocentować przynajmniej na przyszły sezon:

(1) Wycofanie się z powodu kontuzji pleców Bel4a do końca sezonu regularnego daje szansę sprawdzenia jako jedynki Mikaela Tellqvista. Należy to zrobić (dając mu grać w 95% pozostałych spotkań, niech Aubin zagra z raz), żeby bezboleśnie uzmysłowić sobie, że Telly jedynką NIE jest i prawdopodobnie w NHL już nie będzie.

(2) Mniej więcej w 2/3 procesu (1) można zacząć przymierzać się do tego, kto zatem ma zostać jedynką w przyszłym sezonie (po połknięciu 1.5 mln vs salary cap za niepodjęcie opcji na kolejny rok w kontrakcie Bel4a). Mówi się o kilku kandydatach: Gerber, Biron, Noronen, Joseph - z których żaden nie jest dobry. Od Rolosona trzymałbym się z daleka. Idealne rozwiązanie to Ryan Miller z Buffalo, ale za niego trzeba by oddać przynajmniej Stajana, Bella i drugą rundę draftu. Ja bym dał, ale Ferguson nie da.

(3) Pozostające kilkanaście meczów stanowi doskonałą okazję do odsiewu młodych obrońców: z czwórki Kronwall, Harrison, Wozniewski, Bell (nie liczę kontuzjowanego Coco), w pierwszym składzie przyszłorocznych Leafs zostanie prawdopodobnie ten pierwszy. Na Colaiacovo nadal (ze względu na kontuzjogenność) patrzę jako na meteoryta krążącego między AHL a farmą. Zakładając, że w pierwszym składzie Leafs w przyszłym roku zostaną Kaberle, McCabe, zdrowy Coco, Berg (nie wierzę w emeryturę) i Kronwall (Richardson i Khavanov są out), trzeba będzie albo pozyskać jednego D-UFA albo dobrać kogoś z młodych. Niech się wykażą, że chcą i potrafią. Jednocześnie nie zapominałbym o Ianie White'cie, który został w tym sezonie królem PP w Marlies.

(4) Nadchodzi czas decyzji co zrobić z Antropovem - ustaliłbym mu cele indywidualne (zarówno mierzalne, jak i dotyczące zaangażowania) i w przypadku ich niespełnienia wymieniłbym go na choćby trzecią rundę w drafcie podczas off-season.

(5) Nadal nie mamy rasowych RW - stąd dałbym sporo czasu w Leafs Suglobovowi (początek miał obiecujący), a także sprawdziłbym grywającego RW w Marlies Jeremy Williamsa. Więcej na pozycjach bramkostrzelnych skrzydłowych się nic nie pojawi do czasu debiutu w zawodowym hokeju Robbiego Earla.

Gdyby zarząd i trener Leafs wzięli na poważnie pod uwagę moje (choć pewnie nie autorskie) pomysły, końcówkę roku można byłoby uznać za udaną - nawet bez względu na wyniki, bo szanse na awans do p-o są tylko iluzoryczne.

Wednesday, March 22, 2006

G68: vs Carolina 21/03/2006

Kolejne ważne zwycięstwo. Zagrali Suglobov i Bell

Carolina 2:3 Toronto (0:1, 0:0, 2:2)

Dla Leafs trafiali: Alex Steen (I, 07:04, PP), Alexander Khavanov (III, 02:41, PP), Jason Allison (III, 15:12, PP)
Dla Hurricanes trafiali: Mike Commodore (III, 03:54), Eric Staal (III, 06:57, PP)
Linie Leafs: Steen-Sundin-O'Neill, Tucker-Allison-Kilger, Ponikarovsky-Antropov-Suglobov, Stajan-Wellwood-Ondrus
Pary obronne: McCabe-Kaberle, Ricahrdson-Berg, Khavanov-Bell
Bramkarze: Tellqvist (W 59:57, 33 SVS, 3 GA), Aubin (0:00); Gerber 26 SVS
Kontuzjowani: Carlo Colaiacovo (wstrząśnienie mózgu), Eric Lindros (kontuzja nadgarstka), Andy Wozniewski (uraz ramienia), Ed Belfour (bóle pleców)



Zdjęcie: Alex Steen cieszy się ze strzelonej bramki. Po jego lewej ręce Jeff O'Neill.

Maple Leafs popisali się fantastyczną efektywnością podczas gier w przewadze, wykorzystali 3 na 5 okazji. Wszystkie bramki padały w PP.

Strzelcami byli Alex Steen, Alexander Khavanov oraz Jason Allison, który w ostatnich tygodniach jest najlepszym snajperem Klonowych Liści.

Po tej wygranej Leafs mają stratę 4 punktów do zajmującego 8. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej zespołu Atlanty Thrashers. Teraz czekają nas dwa ogromnie ważne spotkania przeciwko Canadiens w Montrealu, w czwartek i w sobotę. Trzeba je wygrać żeby zachować szanse na awans do fazy playoff.

"Musimy wyprzedzić Thrashers i Habs, żeby zagrać w PO," powiedział po zawodach Pat Quinn. "Montreal z pewnością będzie chciał odzyskać stracone na rzecz Atlanty 8. miejsce. Od teraz wszystkie mecze do końca sezonu regularnego to dla nas i dla nich mecze playoffowe. Tak musimy do nich podchodzić."

Quinn dodał, że atmosfera na dwóch kolejnych meczach z Canadiens będzie fantastyczna. "Spotkania między naszymi klubami to zawsze coś więcej niż tylko mecze," stwierdził Quinn.

Leafs poprawili swoją grę i zdają się powoli wychodzić z blisko dwumiesięcznego dołka, kiedy to spadli z szóstej nawet na jedenastą lokatę w tabeli Konferencji Wschodniej.

"Może to wynika z naszej desperacji, żeby wygrywać. Myślę że uprościliśmy naszą grę i teraz gramy z większą pewnością siebie, co też ma znaczenie," tłumaczył Jason Allison.

Mikael Tellqvist obronił 33 uderzenia na swoją bramkę w swoim już szóstym z kolei występie między słupkami od czasu kiedy z bólami pleców zmaga się Ed Belfour.



Kolaż: Po lewej stronie Alexander Suglobov, po prawej - Brendan Bell. Obaj w jerseyach Marlies.

Niespodziewanie przeciwko Hurricanes zagrali ściągnięci z Toronto Marlies obrońca Brendan Bell oraz napastnik Aleksander Suglobov. Rosjanin sprowadzony niedawno z New Jersey Devils oddał jeden strzał na bramkę Hurricanes, rodowity Kanadyjczyk - 2 strzały.

Warte uwagi:
# Enforcer Toronto, Tie Domi po raz drugi w tym sezonie oglądał mecz Leafs z trybun. Towarzyszyli mu Clarke Wilm oraz Wade Belak. Temu ostatniemu urodziła się wczoraj córeczka. Gratulujemy!

Następny mecz: 23 marca 2006 - Toronto at Montreal.

(keck)

Tuesday, March 21, 2006

Dwóch gotowych pomóc Marlies

Jeśli Maple Leafs nie awansują do fazy playoff w NHL, tylko napastnik Ben Ondrus oraz bramkarz Jean-Sebastien Aubin będą mogli zasilić Marlies w AHL-owych playoffach.

Kontuzjowani obrońcy Carlo Colaiacovo (wstrząśnienie mózgu) oraz Andy Wozniewski (ramię) przeszli bowiem przez koniec okresu transferowego jako zawodnicy Toronto Maple Leafs. Nie mogą już w związku z tym grać w American Hockey League w tym sezonie.

Marlies, którzy pokonali w niedzielę 19 marca Iowa Stars 4:1, mają wolne do soboty, kiedy to w Ricoh Coliseum zmierzą się z Cleveland Barons.

Oryginalny artykuł: Lance Hornby -- Two able to help Marlies -- Toronto Sun -- Mar. 20, 2006.

(keck)

Rekordowi Leafs

Według Elias Sports Bureau, niedzielna wygrana Leafs nad Penguins była pierwszym w historii organizacji Toronto meczem wygranym 1:0, w którym jedyną bramkę zdobyto z rzutu karnego.

Chad Kilger przeszedł więc, z pewnością dość niespodziewanie dla samego siebie, do historii Toronto Maple Leafs. Przypomnijmy, że napastnik Klonowych Liści pokonał Marca-Andre Fleury'ego pewnie wykorzystując rzut karny na 6 minut i 51 sekund przed końcem trzeciej tercji.

Jedynym innym zwycięstwem 1:0, o którym zadecydował gol strzelony z penalty shota było, co ciekawe, również spotkanie Leafs. Zawodnik New York Islanders, Bert Connelly pokonał bramkarza Toronto George'a Hainswortha dokładnie 16 stycznia 1936 roku w meczu rozegranym w hali Madison Square Garden.

Oryginalny artykuł: Leafs set record -- am640toronto.com -- Mar, 20 2006 - 10:50 AM.

(keck)

G67: at Pittsburgh 19/03/2006

Bramka strzelona przez Kilgera z karnego przesądza losy meczu

Toronto 1:0 Pittsburgh (0:0, 0:0, 1:0)

Dla Leafs trafił: Chad Kilger (III, 13:09, PS)
Dla Penguins nie trafił nikt.
Tellqvist 21 obron; Fleury 22 obrony.



Zdjęcie: Chad Kilger pokonuje bramkarza Penguins wykorzystując rzut karny na niecałe 7 minut przed końcową syreną. (AP)

Kilger uzyskał jedyną bramkę w meczu, Mikael Tellqvist zanotował drugi w sezonie, a zarazem w karierze shutout, dzięki czemu Leafs wygrali z Pens 1:0.

Mecz był dwukrotnie przerywany z powodu awarii oświetlenia w hali. Jak mówił po spotkaniu prezydent klubu z Pittsburgha, Ken Sawyer, do problemów z prądem doszedł jeszcze mały pożar, który wybuchł w pobliżu panela sterującego światłami w hali... Mellon Arena jest najstarszym obiektem w NHL, oddano ją do użytku w 1961 roku.

W końcówce trzeciej tercji w sytuacji sam na sam z Tellym znalazł się Sidney Crosby, jednak jego uderzenie goalie Leafs obronił parkanami.

Toronto natychmiast odpowiedziało kontratakiem i tym razem zawodnik Klonowych Liści miał breakawaya na bramkę Penguins. Kilger został podcięty przez wracającego obrońcę, Roba Scuderiego i sędzia podyktował za ten faul rzut karny.



Zdjęcie: Chad Kilger cieszący się po wykorzystaniu rzutu karnego.

Pewnym, mocnym strzałem pod poprzeczkę Kilger pokonał Marca-Andre Fleury'ego notując już 14 gola w sezonie i TML do końca już nie oddało przewagi zdobywając kolejne, ważne 2 punkty.

W drugiej tercji Toronto dostało szansę długiej gry w Power Play, kiedy sędziowie wyrzucili z meczu Erica Cairnsa za rzucenie na bandy Bena Ondrusa. Leafs nie oddali ani jednego celnego strzały na bramkę przez całą pięciominutową grę w przewadze, co dowodzi temu, że Liście nie są w dobrej formie...

Warte uwagi:
# Całe szczęście nic się Benowi Ondrusowi nie stało po ataku Cairnsa i nasz rookie kontynuował grę w meczu.

Następny mecz: 21 marca 2006 - Carolina at Toronto.

(keck)

Sunday, March 19, 2006

G66: at New York Rangers 18/03/2006

Bezbarwni Leafs zestrzeleni na Broadwayu. 100 punktów w sezonie Jagra

Toronto 2:5 New York Rangers (0:1, 0:3, 2:1)

Dla Leafs trafiali: Jason Allison (III, 11:56, PP), Jason Allison (III, 18:19, PP)
Dla Rangers trafiali: Jaromir Jagr (I, 11:55, PP), Petr Sykora (II, 01:19, PP), Michael Nylander (II, 10:36), Petr Prucha (II, 17:45), Petr Sykora (III, 19:23, EN)
Tellqvist 19 obron; Lundqvist 33 obron.



Zdjęcie: Słabe zawody rozegrał w bramce Toronto Mikael Tellqvist. Ani trochę nie pomagali mu jednak obrońcy.

Ten raport będzie miał nieco inny charakter niż te dotychczas przeze mnie pisane, będzie w nim bowiem wiele moich (zastrzegam że obiektywnych i podzielanych przez innych krytyków) spostrzeżeń odnośnie obecnego funkcjonowania i prowadzenia zespołu.

Leafs stracili aż cztery bramki gdy na lodzie grała para obrońców Berg - Richardson. Już w poprzednich spotkaniach ci zawodnicy wykazywali się bardzo słabą, żeby nie ująć tego dosadniej, dyspozycją. W meczu z Rangers nie stanowili żadnej przeszkody dla przeciwników. Przykre.

Nie popisał się również rezerwowy zazwyczaj goalie, Mikael Tellqvist, który kompletnie zawalił czwartą bramkę dla Strażników. Być może w dzisiejszym pojedynku przeciwko Penguins w Pittsburgu zobaczymy między słupkami Jean-Sebastiena Aubina ściągniętego kilka dni temu z Toronto Marlies pod nieobecność kontuzjowanego Eda Belfoura.

Jedyne gole dla Leafs strzelił podczas gier w przewadze Jason Allison. Cały zespół zagrał jednak kiepsko, tak w defensywie, jak w ofensywie. Jeden z kibiców Toronto stwierdził, że po lodzie w koszulkach Klonowych Liści jeździła drużyna złożona z Ników Antropovów. Kompletnie bezbarwna, bezproduktywna, bezskuteczna i beznadziejna.

Nieporozumieniem jest, że taki zawodnik jak Antropov jest w pierwszej linii partnerem Matsa Sundina. Niezrozumiałe również jest, iż trener Leafs, Pat Quinn odesłał na trybuny Matta Stajana, a w jego miejsce wprowadził Jeffa O'Neilla, który w meczu przeciwko Rangers nie oddał nawet celnego strzału na bramkę.

Stajan z każdym spotkaniem dostawał mniej i mniej czasu na lodzie od Quinna. Wygląda to tak jakby nasz trener wymyślił sobie ze za jakiś czas posadzi któregoś zawodnika na trybunach i konsekwentnie do tego dążył. Co się dzieje? Matt jest jednym z najwaleczniejszych i najbardziej pożytecznych zawodników w tym klubie! Nie widzę w działaniu Quinna logiki...



We wczorajszym spotkaniu Jaromir Jagr (na zdjęciu) strzelił gola notując 3 asysty i osiągnął tym samym granicę 100 punktów zdobytych w sezonie.
Świetnie grał również Henrik Lundqvist, który obronił 33 uderzeń na swoją bramkę.

Ostatnie słowa zostawiam dla kapitana Maple Leafs, Matsa Sundina: "Myślę, że byliśmy lepszą drużyną. Niestety znowu przegraliśmy. To frustrujące."

Była to druga porażka Toronto z rzędu.

Następny mecz: 19 marca 2006 - Toronto at Pittsburgh.

(keck)

Friday, March 17, 2006

G61: vs Montreal 07/03/2006

Zaległy raport nr 3 a zarazem ostatni. Dziękuję za uwagę :)

Habs ograni. Leafs kończą serię pięciu porażek z rzędu

Montreal 3:5 Toronto (1:1, 1:2, 1:2)

Dla Leafs trafiali: Tomas Kaberle (I, 06:45), Mats Sundin (II, 01:35, PP), Kyle Wellwood (II, 16:06, PP), Jason Allison (III, 06:34, PP), Mats Sundin (III, 07:45, PP)
Dla Canadiens trafiali: Richard Zednik (I, 05:07), Andrei Markov (II, 19:59, PP), Chrisopher Higgins (III, 11:40, PP)
Belfour 30 obron; Huet 29 obron.



Zdjęcie: Ed Belfour w imponującym stylu broni strzał Alexeia Kovaleva. (AP)

Najlepsi zawodnicy Leafs pokazali na co ich naprawdę stać w meczu, na którego przegranie Leafs nie mogli sobie pozwolić. Wygrana pozwala zachować nadzieje na awans do playoffów.

"Wszyscy wiemy, że musimy wygrać dużo meczów. To jest początek," powiedział po spotkaniu Mats Sundin.

Tomas Kaberle rozegrał życiówkę zapisując na swoim koncie gola oraz 3 asysty. Mats Sundin zdobył dwie bramki, Kyle Wellwood oraz Jason Allison dołożyli po trafieniu (wszystkie cztery bramki w Power Playu).

Kabi popisał się również świetną obroną przy strzale Michaela Rydera podczas gry Montrealu w przewadze pięciu na trzech, kiedy to odbił kijem krążek zmierzający do praktycznie pustej bramki.

"To był mecz o 4 punkty," stwierdził Kaberle.

Ed Belfour rozegrał jedno z lepszych ostatnio spotkańp. Fani w Air Canada Centre skandowali głośno 'Eddie! Eddie!' po niektórych interwencjach 40-letniego bramkarza Klonowych Liści.

"Eddie grał dobrze. Na początku meczu wybronił nam kilka ważnych sytuacji. Jemu zawdzięczamy zwycięstwo," powiedział Pat Quinn.

Richard Zednik, Andrei Markov oraz Christopher Higgins strzelali dla Canadiens, którzy rozgrywali swój czwarty mecz na wyjeździe w przeciągu ostatnich sześciu dni.

Warte uwagi:
# Tomas Kaberle asystował przy obu golach Matsa Sundina.
# Poprzednie 5 spotkań między tymi zespołami w tym sezonie było rozstrzygniętych jednym golem.

Następny mecz: 10 marca 2006 - Toronto at New York Islanders.

(keck)

G60: vs Ottawa 04/03/2006

Zaległy raport nr 2...

Senators 4, Maple Leafs 2. Domi uhonorowany


Ottawa 4:2 Toronto (0:1, 2:1, 2:0)

Dla Leafs trafiali: Alex Steen (I, 11:54), Alexei Ponikarovsky (II, 08:09)
Dla Senators trafiali: Patrick Eaves (II, 03:08), Brian Pothier (II, 04:24), Dany Heatley (III, 04:24), Zdeno Chara (III, 19:48, SH, EN)
Belfour 22 obrony; Emery 22 obrony.



Przed rozpoczęciem spotkania Maple Leafs uhonorowali Tie'a Domiego za rozegranie meczu numer 1000 w NHL. 15-minutowa ceremonia zawierała m.in. prezentację video osiągnięć Domiego puszczoną do utworu Franka Sinatry 'My Way'. Były kolega z drużyny, Doug Gilmour dał Tie'owi srebrny kij hokejowy z nazwiskami wszystkich byłych partnerów z zespołu. Mentor Domiego, enforcer Tiger Williams zaprezentował oprawiony w ramkę pierwszy NHL-owy kontrakt bohatera wieczoru oraz gamesheet z jego debiutanckiego oraz tysięcznego spotkania w Lidze. Domi przemawiał i dziękował dłuuugiej liście osób - nawet fanom Senators... Komisarz NHL, Gary Bettman był na trybunach.

Co do meczu... Nadzieje Leafs na awans do playoff ponownie zmalały.

Ottawa ponownie w tym sezonie pokazała swoją wyższość nad Klonowymi Liśćmi wygrywając 4:2.

Po meczu Eric Lindros ogłosił, że będzie potrzebował operacji po odnowieniu się kontuzji nadgarstka. "Big E", który niedawno powrócił po 26 spotkaniach absencji nie powrócił do gry na trzecią tercję po otrzymaniu uderzenia w zranione miejsce podczas drugiej tercji.

Mecz z Senators może być jego ostatnim dla Toronto, jeśli naprawdę operacja nadgarstka okaże się konieczna będzie bowiem musiał pauzować do końca sezonu. A kontrakt podpisał w lecie 2005 roku właśnie do zakończenia rozgrywek, spełniając notabene swoje odwieczne marzenie, by grać w Maple Leafs. Jego kariera była nękana odnoszonymi przez niego wstrząśnieniami mózgu.

"To był frustrujący czas dla niego i dla nas. Mieliśmy nadzieję, że wyleczy uraz," powiedział Pat Quinn.

Alex Steen oraz Alexei Ponikarovsky, podobnie jak dzień wcześniej w meczu przeciwko Buffalo byli jedynymi strzelcami goli dla Leafs, którzy przegrali już piąte spotkanie z kolei.

"Ciężko jest przegrywać, szczególnie teraz, kiedy mecze są tak ważne," powiedział Steen. "Nadchodzące pojedynki będą miały naprawdę kluczowe znaczenie."

Dany Heatley, Patrick Eaves, Brian Pothier oraz Zdeno Chara strzelali bramki dla Senators, którzy wygrali wszystkie 7 tegosezonowych spotkań z Leafs. Bilans bramkowy: 40:14 na korzyść Ottawy.

Bilans Toronto od 6 stycznia to zaledwie 4 zwycięstwa przy 16 porażkach, w tym dwóch po dogrywkach. TML jest poważnie zagrożone brakiem kwalifikacji do playoffów w tym sezonie. Byłoby to pierwsze ominięcie PO za trenerskiej kadencji Pata Quinna.

Następny mecz: 07 marca 2006 - Montreal at Toronto.

(keck)

G59: at Buffalo 03/03/2006

Zaległy raport nr 1. Dwa pozostałe incoming... ;)

Roy strzela hat-tricka a Sabres gromią Leafs aż 6:2


Toronto 2:6 Buffalo (1:2, 0:2, 1:2)

Dla Leafs trafiali: Alexei Ponikarovsky (I, 12:48), Alex Steen (III, 06:44)
Dla Sabres trafiali: Derek Roy (I, 04:59, PP), Chris Drury (I, 13:59), Daniel Briere (II, 15:15), Derek Roy (II, 19:38), Thomas Vanek (III, 17:06), Derek Roy (III, 19:56, PP)
Tellqvist 26 obron; Miller 21 obron.



Zdjęcie: Koledzy z ławki gratulują Derekowi Royowi po strzeleniu przez niego drugiej bramki w meczu. (Getty Images)

Przed meczem miała miejsce ceremonia zastrzeżenia numeru "16" należącego do Pata LaFontaine'a.

Roy uzyskał po golu w każdej tercji, a Ryan Miller obronił 21 uderzeń na swoją bramkę i Sabres pokonali Leafs 6:2.

Chris Drury, Daniel Briere oraz Thomas Vanek również trafiali dla Buffalo, którzy wygraną nad Klonowymi Liśćmi zakończyli passę dwóch przegranych spotkań. Maxim Afinogenov zanotował 3 asysty.

Świetne spotkanie rozegrał w bramce Sabres Ryan Miller, który popisał się m.in. imponującymi interwencjami przy uderzeniach Matsa Sundina oraz Bryana McCabe'a w trzeciej tercji kiedy to Maple Leafs grali w przewadze.

Alexei Ponikarovsky oraz Alex Steen trafili dla Toronto, które przegrało już czwarty mecz z rzędu. Dla Ukraińca była to 16 bramka w tym sezonie, dla Szweda 14. Bilans Klonowych Liści w spotkaniach na wyjazdach od 1 stycznia to 2 wygrane, 10 porażek, w tym jedna po dogrywce.

"Nie idzie nam ostatnio ale musi po prostu tę niemoc przezwyciężyć," mówił Bryan McCabe.

Tellqvist obronił 26 uderzeń na swoją bramkę. Był to jego pierwszy występ od 28 stycznia, kiedy to Leafs przegrali po dogrywce z Canadiens.

"Zbyt często próbowaliśmy skomplikowanych zagrań zamiast tych najprostszych, które są po prostu efektywniejsze," stwierdził po spotkaniu Pat Quinn.

Warte uwagi:
# Tie Domi rozegrał swój tysięczny mecz w NHL. Będzie uhonorowany przed jutrzejszym spotkaniem z Senators w Toronto.

Następny mecz: 04 marca 2006 - Ottawa at Toronto.

(keck)

G65: at Buffalo 16/03/2006

Leafs pokonani. Drury i Grier podtrzymują świetną passę Sabres

Toronto 1:3 Buffalo (0:0, 0:1, 1:2)

Dla Leafs trafił: Mats Sundin (III, 04:33, PP)
Dla Sabres trafiali: Chris Drury (II, 08:22), Mike Grier (III, 08:14), Chris Drury (III, 19:03, SH, EN)
Tellqvist 30 obron; Miller 27 obron.



Zdjęcie: Mike Grier po strzeleniu bramki na wyprowadzającej Buffalo na prowadzenie 2:1. (AP)

Sabres przedłużyli fantastyczną serię wygranych do ośmiu z rzędu. To najlepszy wynik klubu od '84 roku.

Chris Drury uzyskał dwie bramki oraz asystę, natomiast Mike Grier zanotował na swoim koncie jedno trafienie.

Kolejny mecz w bramce Klonowych Liści zaczął Mikael Tellqvist, który i tym razem spisywał się dobrze. Mógł jednak lepiej zareagować przy pierwszym golu Drury'ego. Uraz pleców Eda Belfoura okazał się nieco poważniejszy niż z początku przypuszczano i na początku tego tygodnia 'Orzeł' otrzymał zastrzyk mający przyspieszyć gojenie się rany. Eddie nie zagra jeszcze przynajmniej przez tydzień.

Toronto pozostaje na 11. miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej ze stratą pięciu punktów do Montrealu, który wczoraj także przegrał swoje spotkanie z Carolina Hurricanes.



Jedynego gola dla Leafs zdobył nasz kapitan, Mats Sundin (na zdjęciu), który w ostatnich spotkaniach popisuje się wyjątkową skutecznością. TML wczorajszą porażką na dwóch zakończyło dobrze się zapowiadającą passę zwycięstw. Od 1996 roku Toronto wygrało w Buffalo zaledwie 4 razy przegrywając 17 meczów, w tym 3 po dogrywkach.

"Myślę, że graliśmy dobrze, jeśli podtrzymamy tę formę mamy dobrą szansę na awans do playoffów," mówił po meczu Mats. Żeby jednak do PO wejść, nie wystarczy dobrze grać, trzeba wygrywać, i to seriami... A następne spotkania Leafs będą bardzo trudne. Czekają naszych zawodników m.in. 2 mecze na wyjeździe z Canadiens w Montrealu, które absolutnie trzeba wygrać.

Warte uwagi:
# Napastnik Toronto Jeff O'Neill po raz trzeci z kolei oglądał mecz Leafs z trybun.

Następny mecz: 18 marca 2006 - Toronto at New York Rangers.

(keck)

Wednesday, March 15, 2006

G64: vs Boston 14/03/2006

Piękny i dramatyczny mecz Leafs. Bruins pokonani

Boston 4:5 Toronto (2:1, 2:3, 0:0, OT: 0:0, SO: 0:1 (0:1))

Dla Leafs trafiali: Mats Sundin (I, 15:14), Jason Allison (II, 07:39), Mats Sundin (II, 15:08, PP), Bryan McCabe (II, 15:43, PP)
Dla Bruins trafiali: Marty Reasoner (I, 05:49, PP), Marco Sturm (I, 15:45), Marco Sturm (II, 00:36, PP), Glen Murray (II, 12:47)
Tellqvist 28 obron; Thomas 25 obron.



Zdjęcie: Radość Darcy'ego Tuckera po strzeleniu Thomasowi gola w konkursie rzutów karnych. (AP)

Leafs potrzebowali cennych 2 punktów, żeby nadal liczyć się w walce o awans do fazy playoff. Bohaterami w konkursie rzutów karnych byli strzelec jedynej bramki - Darcy Tucker oraz bramkarz Klonowych Liści - Mikael Tellqvist.

Rezerwowy zazwyczaj goalie będzie z pewnością jedynką między słupkami Toronto dopóki urazu pleców (niegroźnego) nie wyleczy Ed Belfour. Młody Szwed spisuje się jednak fantastycznie i jeśli podtrzyma taką formę, nieprędko może Eddie wrócić do bramki. Jako backup powołany został z Toronto Marlies Jean-Sebastien Aubin.

Mats Sundin zaliczył dwa trafienia i asystę, Bryan McCabe strzelił gola i również zanotował asystę i Leafs wygrali drugi mecz z rzędu pierwszy raz od 4-7 lutego. Jason Allison również, po bardzo ładnej, składnej akcji zespołu, pokonał Tima Thomasa.

Po tym zwycięstwie, Klonowe Liście plasują się ex-aequo z New York Islanders na 10 miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej, 5 punktów za Montreal Canadiens, którzy zajmują 8. lokatę, premiowaną kwalifikacją do PO.

Można powiedzieć, że dla Leafs zagrał wczoraj zespół Ottawa Senators, który pokonał Tampa Bay Lightning 4:3 strzelając zwycięską bramkę na nieco ponad 5 sekund przed końcową syreną. Błyskawice są jednymi z rywali Klonowych Liści w walce o awans do playoffów. Mają nad Toronto przewagę 6 punktów przy dwóch meczach rozegranych więcej.

"Te ciężko wywalczone punkty będą miały duże znaczenie. Kto wie jak bliski będzie tegoroczny wyścig o playoffy, awans mogą rozstrzygnąć pojedyncze punkty, tym bardziej cieszymy się z pokonania Bruins," powiedział Mats Sundin.

"Te 2 punkty były bardzo ważne dla drużyny," mówił Tellqvist.

Okazję do zaprezentowania się kibicom w Air Canada Centre otrzymał Mariusz Czerkawski. Nie grał jednak w biało-niebieskim jerseyu Leafs, lecz w żółto-czarnym Bruins. Marre zanotował piękną asystę przy pierwszym golu Bostonu strzelonym przez Marty'ego Reasonera. Polak odegrał krążek do swojego partnera bez patrzenia, na wyczucie i tak szybko i precyzyjnie, że defensywa Toronto nie zdążyła zareagować. Mariusz oddał 6 uderzeń na bramkę Tellqvista, obok Brada Boyesa najwięcej z całego zespołu.

Toronto ostatecznie wygrało, mimo tego, że Bruins prowadzili juz 3:1, a potem 4:2.



Zdjęcie: Pojedynek na pięści stoczyli Ben Ondrus oraz były zawodnik Leafs, Travis Green. Walkę wygrał Ondrus posyłając Greena na lód.

We wczorajszym spotkaniu nie brakowało absolutnie niczego, były bramki, piękne akcje, niesamowite interwencje bramkarzy, dramaturgia, dogrywka a w końcu karne, nie zabrakło także bójek. Stoczyli je Tie Domi z Danem LaCouturem oraz Ben Ondrus (jego "debiutancka" bójka w NHL) z Travisem Greenem. Widać Bennie coraz bardziej zadamawia się w składzie Leafs, i bardzo dobrze.

Warte uwagi:
# Głośną owację otrzymał od kibiców legendarny Bobby Orr, kiedy realizator videa w Air Canada Centre pokazał go na telebimie.
# Kolejne spotkanie Leafs oglądał z trybun Jeff O'Neill będący ostatnio kompletnie bez formy.

Następny mecz: 16 marca 2006 - Toronto at Buffalo.


(keck)

Sunday, March 12, 2006

G63: vs Tampa Bay 11/03/2006

Leafs zwycięscy! Tampa rozniesiona

Tampa Bay 1:5 Toronto (0:0, 0:2, 1:3)

Dla Leafs trafiali: Jason Allison (II, 05:55, PP), Matt Stajan (II, 17:19, SH), Jason Allison (III, 07:47), Mats Sundin (III, 10:08, PP), Nik Antropov (III, 18:36)
Dla Lightning trafił: Ruslan Fedotenko (III, 06:23)
Tellqvist 29 obron; Burke 25 obron.



Zdjęcie: Rzadki ostatnio widok dla kibica Leafs: zawodnicy Klonowych Liści cieszący się z kolejnej bramki.

Jason Allison bohaterem spotkania. Doświadczony zawodnik podtrzymuje nadzieje na playoffy dla Toronto.

Allison strzelił dwie bramki, zanotował jedną asystę prowadząc Leafs do wygranej 5:1 nad Lightning. Ostatni raz Toronto pokonało przeciwnika różnicą czterech bramek 1 grudnia 2005 roku, a rywalem był wtedy zespół Atlanty.

Matt Stajan, Mats Sundin oraz Nik Antropov również trafiali dla Klonowych Liści, które odniosły zaledwie szóstą wygraną w ostatnich 22 spotkaniach. Toronto cały czas traci 7 punktów do ostatniego miejsca premiowanego awansem do fazy playoff. Do Canadiens na 8. pozycji w tabeli Konferencji Wschodniej dołączył po tym meczu zespół Lightning, obie drużyny mają po 63 punkty, przy czym Habs rozegrali jeden mecz mniej.



Zdjęcie: Pierwsza gwiazda pojedynku z Lightning, Jason Allison.

"Każde spotkanie musimy teraz traktować jak mecz w playoffach, bo dla nas one są juz meczami w playoffowymi," powiedział Allison. "Mamy dużą wiarę w to, że nam się uda."

Maple Leafs w ostatnich trzech meczach zgromadzili 5 punktów ale najtrudniejsze mecze jeszcze przed nami.



Zdjęcie: Graczom Leafs nie brakowało zaangażowania w meczu przeciwko Lightning. Tutaj debiutujący ponownie w drużynie Leafs Luke Richardson w utarczce z Bradem Richardsem.

Bardzo dobre zawody rozegrał wczoraj rezerwowy bramkarz TML, Mikael Tellqvist, który zastępował Eda Belfoura. Pomimo wpuszczonego gola Ruslana Fedotenki, Telly popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, m.in. broniąc parkanem uderzenie Fredrika Modina w połowie drugiej tercji. Mecz zakończył z 29 obronionymi strzałami.

"Cały czas czuję, że muszę poprawić w swojej grze jeszcze wiele elementów, by zapracować na miano pierwszego bramkarza," mówił skromnie młody Szwed.

Warte uwagi:
# Trener Toronto, Pat Quinn posłał na trybuny będącego już od dłuższego czasu w słabej formie Jeffa O'Neilla, za to przywrócił do składu Tie'a Domiego, który nie zagrał w poprzednim meczu przeciwko New York Islanders.
# Wade Belak posłał na lód Chrisa Dingmana podczas bójki w trzeciej tercji.

Następny mecz: 14 marca 2006 - Boston at Toronto.


(keck)

Saturday, March 11, 2006

G62: at New York Islanders 10/03/2006

Maple Leafs 1, Islanders 2. Już 7 punktów straty do Montrealu

Toronto 1:2 New York Islanders (0:0, 1:1, 0:0; OT: 0:0, SO: 0:1 (0:1))

Dla Leafs trafił: Bryan McCabe (II, 01:29, PP)
Dla Islanders trafił: Robert Nilsson (II, 11:25)
Belfour 26 obron; DiPietro 22 obrony.



Zdjęcie: Rick DiPietro broni strzał Alexeia Ponikarovsky'ego w konkursie rzutów karnych. DiPietro obronił wszystkie trzy karne. (AP)

Leafs przegrywają z Isles po karnych, jedyne trafienie w konkursie uzyskał Miroslav Satan. Był to juz trzeci z pięciu ostatnich meczów zespołu z Long Island zakończony shootoutem. W dwóch z poprzednich spotkań zakończonych wygranymi po karnych Słowak dwukrotnie pokonywał Martina Brodeura, kiedy to NYI podejmowali New Jersey Devils w odstępie 5 dni.

Po tym zwycięstwie Wyspiarze wyprzedzili Klonowe Liście w tabeli Konferencji Wschodniej, mają jednak taką samą liczbę punktów, za to lepszy bilans bramkowy.

Bohaterami spotkania byli sami gracze Isles: Satan, strzelec gola Nilsson i bramkarz gospodarzy Rick DiPietro, który popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami, między innymi po uderzeniach McCabe'a oraz Tuckera.



Zdjęcie: Rick DiPietro a pod nim Darcy Tucker.

W obliczu zakończenia okresu transferowego w NHL, Islanders dokonali transakcji wskazujących na to, że odpuścili już walkę o playoffy. Oddali bowiem doświadczonych graczy (napastników Marka Parrisha i Olega Kvashę oraz obrońców Brenta Sopela i Brada Lukowicha) pozyskując młodych prospektów z Los Angeles Kings, 22-letniego obrońcę Denisa Grebeshkova i 21-letniego lewoskrzydłowego Jeffa Tambelliniego.

Leafs, jak wypowiadał się Generalny Menedżer Toronto, nie poddali się w walce o PO, jednak wyglądali na drużynę słabszą od przeciętnie się spisujących Islanders...

"Jesteśmy profesjonalistami i mamy zamiar włączyć się do wyścigu o playoffy," mówił DiPietro.



Zdjęcie: Bryan McCabe checkuje w bandy Jasona Blake'a.

Jedynego gola dla Klonowych Liści zdobył swoim markowym uderzeniem z klepki Bryan McCabe. Nasz obrońca był też bliski przesądzenia o losach spotkania, jednak na 40 sekund przed końcem dogrywki jego strzał po wspaniałym podaniu matsa Sundina świetnie wybronił DiPietro.

Zaskoczeniem mógł być dla kibiców Leafs brak Tie'a Domiego w składzie, który pierwszy raz w tym sezonie ominął spotkanie jako tzw. healthy scratch, czyli "zdrowa rezerwa". Jeszcze tydzień wcześniej enforcer celebrował mecz numer 1000 w NHL. Ten wstrząs niewiele dał Klonowym Liściom, które przegrały już szósty mecz z ostatnich siedmiu.

"Ciężko jest stracić punkt po rzutach karnych," komentował trener Pat Quinn. "Nie powiem żebym był zniesmaczony, raczej zawiedziony."

Warte uwagi:
# Maple Leafs wykorzystali jedną z siedmiu gier w przewadze broniąc wszystkie siedem gier w osłabieniu. We wtorek statystyki Power Playa wyglądały lepiej, bowiem Toronto pokonało Montreal strzelając aż 4 gole na 11 szans gry w liczebnej przewadze.

Następny mecz: 11 marca 2006 - Tampa Bay at Toronto.


(keck)

Friday, March 10, 2006

Leafs transferowym niewypałem

Mając do wyboru dwa kierunki strategii transferowej, budowania drużyny na przyszłość albo wzmocnienia jej do walki o tegoroczne playoffy, Ferguson nie zrobił nic.

Nic. Żadnych trade'ów. Żadnych zmian.

Lub, jak Ferguson to ujął: "Aktywność nie zawsze oznacza postęp." Być może ta wypowiedź zastąpi dotychczasowe motto Toronto Maple Leafs, czyli "Pasja, która nas jednoczy"...



Zdjęcie: Generalny Menedżer Leafs, John Ferguson Jr. wyglądał na zmieszanego, gdy wczoraj o 21:00 polskiego czasu minął termin dokonywania transferów w tym sezonie NHL.

Tak więc zamiast optymizmu na teraz bądź na przyszłość, fanom Leafs pozostanie emocjonowanie się finezyjną grą Nika Antropova, Akiego Berga oraz Alexandra Khavanova w czymś, co Ferguson określa pościgiem za miejscem w playoffach i potencjalną walką o Puchar Stanleya.

Jednomeczowa passa wygranych z pewnością w opinii GMa Leafs uzasadnia ten optymizm.

"Wole nie dokonywać żadnego transferu jeśli miałbym dokonać złego. Wczoraj możliwych było bardzo wiele złych opcji transferowych," powiedział Ferguson.

Mimo to dokonano wczoraj 25 transakcji, 26 drużyn znalazło opcje, które je satysfakcjonowały, w wyniku czego 40 zawodników zmieniło barwy klubowe. Tylko cztery zespoły nie dokonały żadnych ruchów: Toronto, Florida, Tampa Bay oraz Columbus. Z tym że właścicielom Panthers udało się podpisać długoletni kontrakt z najlepszym graczem a zarazem kapitanem Olli Jokinenem.

Najskuteczniejszy strzelec Klonowych Liści, Bryan McCabe nadal może odejść z drużyny w lecie tego roku jako nieograniczony wolny agent (unrestricted free agent, UFA). "Żadna ze stron nie uważała końca okresu transferowego za ostateczny terminu negocjacji nad nowym kontraktem dla Bryana," stwierdził Ferguson.

W środę Leafs pozyskali obrońcę Luke'a Richardsona oddając innego defensora, Kena Klee za prospekta Alexandra Suglobova oraz podpisali Alexa Fostera z klubu uniwersyteckiej ligi Bowling Green Falcons. Ale na tym się skończyło. Wczoraj, w czwartek nie doszło do żadnych innych ruchów kadrowych z udziałem Toronto.

Wielu kontrahentów wykazywało zainteresowania doświadczonymi obrońcami, jednak Leafs zatrzymali u siebie McCabe'a, Khavanova oraz Berga pomimo, że przy perspektywicznym spojrzeniu na sprawy była możliwość pozyskania kilku prospektów i draft picków. Ferguson stwierdził, że rozważał opłacalność takich transakcji.

"Cały czas mamy jednak w tym sezonie 21 meczów do rozegrania i 6 punktów straty do odrobienia, by znaleźć się na miejscu premiowanym awansem do playoffów. Jak już wcześniej powiedziałem, nie jesteśmy gotowi, by cokolwiek na dzień dzisiejszy poświęcać," mówił Ferguson.

"Mamy drużynę, którą stać na awans do PO. To się nie zmieniło. Nie mieliśmy żadnych intencji, by burzyć ten skład, zwłaszcza, że jesteśmy tylko 6 punktów poza playoffami." Tak dla informacji: ta różnica właśnie wzrosła do 8 punktów, bowiem Montreal pokonał wczoraj wieczorem 3:0 Boston...

Aż dziw bierze, że, opierając się na dwóch ostatnich niezłych meczach w wykonaniu Leafs, Ferguson wykazuje niesamowitą wiarę w możliwości drużyny, która przegrała 15 z ostatnich 19 spotkań pokazując kiepską obronę i obojętną grę wielu napastników. Nasz GM wierzy w odwrócenie tego trendu.

"To cały czas ten sam skład, który wygrał 9 meczów w styczniu. Wierzymy i wiemy, że możemy grac lepiej niż w ostatnich tygodniach," stwierdził Ferguson.

Największa zmiana musi zajść w dyspozycji zawodzącego Eda Belfoura, który w tej słabej serii zespołu zanotował procent obronionych strzałów na poziomie 89,1%, co daje 34 miejsce wśród bramkarzy w NHL.

"Jesteśmy zadowoleni z gry Eda Belfoura i cały czas będziemy stawiać na niego jako na numer 1 w bramce Leafs."

Toronto nie wzmocniło się znacznie w obliczu wyścigu o playoffy, podczas gdy wyprzedzająca Klonowe Liście Atlanta pozyskała przynajmniej obrońcę Steve'a McCarthy'ego. "Nie chcieliśmy oddawać naszych prospektów, by pozyskać graczy 'na teraz'," stwierdził Ferguson.

Jednocześnie GM Leafs po raz kolejny podkreślił swoją wiarę w obecny skład mówiąc, że "drużyna posiada bardzo wielu zdolnych graczy, napastników i obrońców którzy rozgrywają świetny sezon."

"Nie boimy się grać przeciwko żadnemu zespołowi w naszej konferencji. Zadaniem na teraz jest zakwalifikowanie się do playoffów. Potem kto wie, co będzie?"

"W ostatnich latach widzieliśmy wiele drużyn, Calgary niech posłuży za przykład, które ledwo co awansowały do PO, potem grały coraz lepiej, świetnie spisywali się ich bramkarze i pięły się w górę."

Więc, poza tym marzycielskim rozumowaniem, jaki będzie plan na przyszłość?

"Będziemy pilnie obserwować, kto będzie dostępny w lecie," zaczął Ferguson. "Liczymy również na dalsze postępy zawodników, których mamy obecnie w organizacji. Liczymy na młodych graczy, którzy w tym sezonie rozgrywali po 20, 30 spotkań, na to, że będą w kolejnym sezonie grali częściej i dawali więcej ze swojej gry dla klubu i że będą cały czas się rozwijali."

Oryginalny artykuł: Paul Hunter -- Leafs a trade deadline dud -- Toronto Star -- Mar. 10, 2006. 06:06 AM


(keck)

Thursday, March 09, 2006

News z lagiem: Koniec sezonu dla Lindrosa!

Eric Lindros opuścił lód podczas meczu z Ottawą. Niewielu miało nadzieje, że to nic groźnego. Stało się jednak najgorsze: odnowiła mu się kontuzja nadgarstka, którą leczył od grudnia 2005 roku. Niestety, potrzebna będzie operacja, co jest równoznaczne z faktem, że ten sezon dla Lindrosa się juz skończył.



"Ponownie nastąpiło zerwanie wiązadła w nadgarstku," mówił "Beig E". "Będę poddany operacji w tym tygodniu. Jestem przygnębiony." Lindros zakończył sezon z 11 bramkami oraz 11 asystami na koncie uzyskanymi w 33 rozegranych dla Leafs spotkaniach.

Jego kontrakt z Leafs kończy się wraz z końcem playoffów. Wątpliwe, by Klonowe Liście podpisały go również na następny sezon. Jego przeszłość jeśli chodzi o odniesione kontuzje, teraz uraz nadgarstka oraz fakt, że Eric ma już 33 lata mogą oznaczać dla niego nawet koniec kariery.

Życzymy mu jednak jak najlepiej, przede wszystkim wyleczeniu nadgarstka oraz powrotu do hokeja. Dziękujemy za ten sezon, Eric!

(keck)

Trading Deadline: Bruins biorą Czerkawskiego

Mariusz Czerkawski został ściągnięty i podpisany przez Generalnego Menedżera Leafs, Johna Fergusona ale już od samych początków można było wywnioskować, iż Pat Quinn nie będzie na niego stawiał.

Po strzeleniu 4 goli w 19 meczach i rosnącej frustracji wywołanej oglądaniem spotkań Maple Leafs z trybun, Czerkawski został wczoraj umieszczony na liście transferowej, a dziś pozyskali go Boston Bruins, notabene jego pierwszy klub w NHL.

"Rozmawiałem z Fergusonem wiele razy podczas tego sezonu i było wiadomo, że Mariusz nie będzie grał często," powiedział agent Czerkawskiego, Neil Abbott. "Myśleliśmy, że już był na właściwym torze (strzelając 3 gole w trzech kolejnych spotkaniach Leafs przed Świętami Bożego Narodzenia) ale znów został posadzony i zniknął."

"Nigdy nie rozmawiam z trenerami ale być może Pat Quinn oczekiwał po Mariuszu czegoś innego. (...) Jesteśmy zadowoleni z tego jak John Ferguson potraktował Mariusza i mamy nadzieję, że zakończy on ten sezon silnym akcentem."

(Dziekujemy za grę, Mariusz. Powodzenia w Bruins! - przyp. keck)

Na podstawie artykułu Terry'ego Koshana oraz Lance'a Hornby'ego -- Bruins claim Czerkawski -- Toronto Sun -- 9 marca 2006.

(keck)

Trading Deadline: Leafs pozyskują Richardsona

John Ferguson, wiceprezydent oraz Generalny Menedżer Toronto Maple Leafs podał wczoraj do wiadomości publicznej informacje, że klub pozyskał doświadczonego obrońcę Luke'a Richardsona z Columbus Blue Jackets w zamian za pick w piątej rundzie draftu 2006 lub czwarty w 2007 roku.



36-letni Richardson jest weteranem NHL z 1291 meczami na koncie w barwach Leafs, Oilers, Flyers oraz Blue Jackets. Był pierwszym wyborem Klonowych Liści w drafcie 1987 roku, siódmym ogółem. W latach 1987-1991 rozegrał w Toronto 278 spotkań.

19 września 1991 roku Richardson został wytransferowany do Edmonton Oilers za Vincenta Damphousse'a, Petera Inga oraz Scotta Thorntona w zamian za Granta Fuhra, Glenna Andersona i Craiga Berube'a. Do Flyers przeszedł jako wolny agent 23 lipca 1997 roku, natomiast 4 lipca 2002 roku, również jako wolny agent dołączył do Columbus.



W 44 spotkaniach strzelił dla Blue Jackets jednego gola notując 6 asyst i spędzając na ławce kar 30 minut.

Źródło: mapleleafs.com; 8 marca 2006.

(keck)

Trading Deadline: Suglobov w Leafs, Klee w Devils

Maple Leafs wytransferowali w środę obrońcę Kena Klee do New Yrok Rangers w zamian za młodego prospekta, prawoskrzydłowego Alexandra Suglobova, jak informuje Generalny Menedżer a zarazem wiceprezydent TML, John Ferguson Jr..



Na zdjęciu: Nowy nabytek Leafs, Alexander Suglobov.

24-letni Suglobov był wybrany przez Devils w trzeciej rundzie 2000 NHL Entry Draft z 56. numerem ogółem. Obecnie młody Rosjanin przewodzi filii New Jersey w AHL, Albany River Rats w golach strzelonych (25), asystach (23), punktach (48) oraz w klasyfikacji +/- (+4) w 51 rozegranych w tym sezonie spotkaniach.

Suglobov wystąpił w tegorocznym meczu AHL All-Stars w drużynie Planet/USA. 17 grudnia 2005 roku w spotkaniu przeciwko Carolina Hurricanes strzelił swoją jedyną dotąd bramkę w NHL, był to także jego jedyny występ w tym sezonie w barwach Devils.

W sezonie 2004-05 uzyskał dla Albany 25 bramek oraz 21 asyst w 72 meczach. Większość sezonu 2003-04 spędził na leczeniu kontuzji nadgarstka, której doznał podczas pojedynku z Oilers 5 stycznia 2004 roku.



Na zdjęciu: Ken Klee, do wczoraj jeszcze zawodnik Toronto Maple Leafs, a teraz New Jersey Devils.

W 56 rozegranych meczach w tym sezonie, 34-letni Ken Klee strzelił 3 gole notując 12 asyst, na ławce kar spędził 66 minut. Jego średni czas na lodzie, 22 minuty 2 sekundy, to trzeci najlepszy pod tym względem wynik wśród zawodników Leafs. Więcej czasu dostawali jedynie Bryan McCabe oraz Tomas Kaberle.

Po przejściu do Leafs 27 września 2003 roku, amerykański obrońca w 122 meczach uzyskał 7 goli, 37 asyst, co w sumie dało 44 punktów.

(Dziękujemy za grę, Ken i powodzenia w nowym miejscu! - przyp. keck)

Źródło: mapleleafs.com; 8 marca 2006.

(keck)

Thursday, March 02, 2006

G58: vs Washington Capitals 28/02/2006

Nieszpory wybiera sie do Stanów. Mówi, że w sprawach zawodowych ale każdy z nas wie, że jedzie tam na prośbe Fergusona, który tylko jak coś się zaczyna dziać z drużyną musi Marcina spytać, co robić. Nieszpór dobry chłop jest to i doradza Johnny'emu, jak go zdrobniale nazywa. Może jednak doczekamy się poważnych ruchów kadrowych?... Zobaczymy, tymczasem życzymy Nieszporemu spokojnego lotu i miłego pobytu. Pisałem to ja, keck. Teraz blog jest Mój i tylko mój!!! :)

Poniżej raport, enjoy :).

Leafs ponownie pokonani przez Caps. Wrócił Lindros


Washington 5:3 Toronto (2:2, 3:0, 0:1)

Dla Leafs trafiali: Nik Antropov (I, 15:47), Darcy Tucker (I, 18:00, PP), Chad Kilger (III, 07:54)
Dla Capitals trafiali: Brian Willsie (I, 00:37), Matt Petinger (I, 04:46, PP), Alexander Ovechkin (II, 00:19, PP), Ben Clymer (II, 17:12), Matt Petinger (II, 19:14, SH)
Linie Leafs: Ponikarovsky-Sundin-Steen, Tucker-Allison-Antropov, Kilger-Wellwood-Lindros, Domi-Stajan-O'Neill
Pary obronne: McCabe-Khavanov, Kaberle-Berg, Klee-Wozniewski
Bramkarze: Belfour (L 60:00, 22 obrony, 5 goli wpuszczonych), Tellqvist (0:00)
Kontuzjowani: Carlo Colaiacovo (wstrząśnienie mózgu)



Na zdjęciu Mats Sundin, który zdążył wraz z Mikaelem Tellqvistem przylecieć do Toronto na czas meczu z Capitals po świętowaniu w Szwecji zdobycia złotego medalu olimpijskiego.

Washington Capitals wykorzystali tragiczną nieporadność Klonowych Liści w obronie wygrywając z Toronto, tym razem w stosunku 5:3. Po ciężkim początku bramkami Antropova oraz Tuckera udało się Leafs doprowadzić do remisu w pierwszej tercji.

W drugiej tercji Caps strzelili jednak gole aż po trzech przechwyconych podaniach lub odbiciach krążka przez graczy TML, kolejno Eda Belfoura, Alexandra Khavanova oraz Bryana McCabe'a.

Swoje trafienie dla Leafs dołożył w trzeciej tercji Chad Kilger, w ostatnich meczach razem z Tuckerem zawodnik, na którym można polegać. Kto by pomyślał, że przyjdzie taki okres, w którym Chad będzie wiodącym graczem w zespole?....



Nie pomógł Klonowym Liściom powrót Erica Lindrosa (na zdjęciu u góry) po przeszło 12 tygodniach absencji spowodowanych kontuzją nadgarstka. "Big E" oddał tylko jeden strzał na bramkę Capitals, ustawiony został przez Pata quinna w trzeciej linii napadu Leafs razem z Kilgerem i Wellwoodem.



Na zdjęciu: coraz rzadziej ostatnimi czasy przychodzi kibicom Maple Leafs oglądać swoich zawodników cieszących się ze zwycięstw. Pozostaje patrzenie na radość po zdobywanych bramkach...

"To rozczarowujące, bo siedzisz po końcowej syrenie i musisz patrzeć na to, jak przeciwnicy się z ciebie śmieją," mówił po meczu Tucker. "To nic fajnego."

Ovechkin powiedział, że zawodnicy Capitals tylko "uśmiechali się, bo świetnie się w Toronto bawili"...

"Może nie jesteśmy tak dobrzy, jak nam się wydaje ponieważ nie idzie nam gra z zespołami, które są niżej od nas w tabeli," stwierdził Quinn.

Pozostaje się tylko dziwić jak Pat Quinn mógł tego nie dostrzec wcześniej. Może to po prostu kurtuazja, a może naprawdę czołowe kierownictwo Leafs jest ślepe na wszystkie przesłanki płynące z gry drużyny. A te wskazują na to, i niestety to gorzka prawda, że Toronto nie ma w tej chwili po prostu zespołu na playoffy. Coraz bardziej uciekają nam ci, których gonimy i coraz bliżej zbliżają się ci, którym uciekamy w tabeli Konferencji Wschodniej.

"Pokonaliśmy sami siebie," mówił po spotkaniu Mats Sundin. "Czeka nas teraz bardzo dużo pracy."

Następne trzy mecze Maple Leafs grają z Sabres w Buffalo oraz z Senators i Canadiens u siebie. Jeśli się nie zdobywa punktów na Capitals, trzba będzie ich szukać w tych pojedynkach, a jak o nie będzie trudno, świadczą nazwy przeciwników, ich pozycje w tabeli i forma w ostatnich spotkaniach...

Warte uwagi:
# Mats Sundin, który jeszcze w poniedziałek bawił w Szwecji świętując z kolegami z reprezentacji złoty medal z Turynu zdążył powrócić na mecz przeciwko Capitals i zanotował nawet asystę przy golu Tuckera.

Następny mecz: 03 marca 2006 - Toronto at Buffalo.


(keck)


Counters