Monday, November 28, 2005

Wyniki licznika - pierwsze starcie

Taki ładny wynik zbiorczy generuje licznik, zamontowany na stronie. Jeśli dobrze rozumiem, to "Page Views" oznacza całkowitą liczbę wejść na stronę, a "Visits" - unikatowe wejścia (z danego IP). Czyli ciekawsza dla nas, autorów, jest ta druga kolumna.

Wyniki nienajgorsze jak na początek, nie?

*********
Last week's visits per day


Date Page Views Visits
Monday 21/11/2005 : 0 0
Tuesday 22/11/2005 : 0 0
Wednesday 23/11/2005 : 6 5
Thursday 24/11/2005 : 25 17
Friday 25/11/2005 : 26 17
Saturday 26/11/2005 : 24 21
Sunday 27/11/2005 : 30 22

Sunday, November 27, 2005

G24: vs Montreal 26/11/2005

Montreal 3:4 Toronto (0:2, 2:1, 1:0, OT: 0:1)

Dla Leafs trafiali: Jason Allison (
05:35), Chad Kilger (16:59), Jeff O'Neill (36:33, PP), Mats Sundin (61:29, PP, OT)
Dla Canadiens trafiali: Mike Ribeiro (27:18), Alexander Perezhogin (31:00), Tomas Plekanec (55:11)

Belfour 30 obron; Theodore 33 obrony.

Mats Sundin trafieniem w dogrywce zapewnia Leafs wygraną nad Canadiens.

Craig Rivet dostał karę za tripping (spowodowanie upadku) na Niku Antropovie dokładnie w 60 minucie, co dało tym samym Toronto grę w przewadze a w wyniku tego gola zdobytego przez kapitana Leafs w 1 minucie 29 sekundzie OT. Power Play w wykonaniu Klonowych Liści w tym sezonie jest bronią zabójczą. Szwed podawał do partnera znajdującego się pod bramką przeciwników, krążek jednak odbił się od obrońcy Montrealu i wrócił do Matsa, a ten szybkim strzałem umieścił go w siatce.

Po zwycięskim uderzeniu Andrei Markov otrzymał 10-minutową karę za obrażenie sędziego. W całym meczu zawodnicy gości otrzymali 7 kar, gospodarze tylko 3.

Trener Claude Julien miał wiele zastrzeżeń co do decyzji arbitrów, nie podobało mu się ukaranie Riveta za tripping, jak i nie uznanie gola(?) zdobytego przez Habs wcześniej. Po meczu coach Montrealu proszony przez dziennikarzy o dłuższy komentarz powiedział: "Słuchajcie, nie mogę odpowiedzieć na zbyt wiele waszych pytań i sami wiecie co to znaczy, a mój portfel nie jest wystarczająco gruby.".

Kar finansowych nie obawiał się natomiast bramkarz Jose Theodore, który po spotkaniu nie szczędził słów krytyki pod adresem sędziów, którzy według niego sprzyjali gospodarzom. "Ciężko jest grać w pięciu na siedmiu przez cały mecz. Wszyscy znamy nasz hokej. Wszyscy widzieliśmy co działo się na lodzie przez całe mecz. To frustrujące."

Jeff O'Neill, Jason Allison oraz Chad Kilger także strzelali dla Maple Leafs, którzy wygrali 10 z 13 ostatnich spotkań przeciwko rywalom z 'Original Six', szóstki klubów założycielskich, które powołały NHL do życia.

Darcy Tucker opuścił juz drugi mecz Leafs, żeby być z żoną spodziewającą się urodzin dziecka. Komentatorzy AM640 Toronto Radio w przedmeczowym studiu mówili, że pewnie siedzi teraz obok żony i trzyma ją za rękę... albo już zemdlał;).

Zawody między Toronto a Montreal znajdują się pośród najczęściej oglądanych w Kanadzie.
"Tradycja stwarza wspaniałą atmosferę. W hali gromadzą się fani obu zespołów. Rozgrywanie tych meczów jest dla nas hokeistów wielką przyjemnością." powiedział Ed Belfour. Toronto pokonało Montreal 16-7 w strzałach w pierwszej tercji strzelając 2 gole, a w całych zawodach Leafs oddali na bramkę przeciwników 37 strzałów przy 33 graczy Habs.

Warte uwagi:

# Toronto uniknęli passy 3 przegranych meczów.

# Obrońca TML Staffan Kronvall opuścił grę w drugiej tercji po doznaniu kontuzji kolana. Nie ma żadnych informacji, czy uraz jest poważny.

# Mariusz Czerkawski po słabym w jego wykonaniu meczu z Hurricanes ponownie mógł oglądać grę kolegów zaledwie z trybun. Podobnie jak Wade Belak ale to nas akurat nie martwi, prawda?;)

# Od doznania dwóch porażek w dwóch pierwszych spotkaniach sezonu, bilans Leafs w Air Canada Centre wygląda co najmniej przyzwoicie: 9 zwycięstw, 3 porażki.

Następny mecz: 28 listopada 2005 - Toronto at Florida.

(keck)

Saturday, November 26, 2005

... a Mikael Tellqvist ma własną stronę :)

Pod wielce tajemniczym adresem, jak się można domyślać. Takie trochę mydło i powidło, ale cóż...

Kariera polityczna Robbiego Earla...

... - tylko pierwszy przebłysk uniwersytecki, ale może warto poczytać?

Czerkawski z trybun do pierwszej linii

Pomimo że Toronto doznało w środowy wieczór wysokiej porażki 5:1 z Boston Bruins, można było wyczuć szczyptę optymizmu i oczekiwania gdy fani Leafs wychodzili z Air Canada Centre lub wyłączali telewizory w swoich domach.

W próbie pobudzenia drużyny, trener Toronto Pat Quinn w końcu wstawił Matsa Sundina oraz Erica Lindrosa razem do jednej linii - i to posunięcie sprawiło, że kibice byli podekscytowani perspektywą, iż przyjdzie im w najbliższych meczach oglądać ten znakomity tandem grający z sobą.

Decyzja Quinna okazała się jednak krótkoterminowym rozwiązaniem. Kiedy zawodnicy wrócili przedwczoraj do ACC na trening, Sundin wodził wzrokiem po szatni w poszukiwaniu, którzy dwaj gracze mają na sobie koszulki tego samego, granatowego koloru, co jego. Odpowiedź brzmiała: Darcy Tucker i Mariusz Czerkawski.

Po rozegraniu zaledwie 6 z 22 spotkań i ominięciu 11 spotkań jako tzw. 'healthy scratch' , Czerkawski został przywrócony do składu."Czuję się dobrze ale jednocześnie jestem niesłychanie podekscytowany," swój powrót do drużyny skomentował Polak.

Kiedy Czerkawski (wiek: 33 lata) został podpisany przez Maple Leafs jako 'niezastrzeżony wolny agent' (unrestricted free agent - UFA) na kilka dni przed obozem treningowym zespołu, niektórzy myśleli, że będzie on grał razem z Sudinem. Pierwsze spotkanie sezonu Mats rozpoczął jednak mając za partnerów Nika Antropova oraz Alexeia Ponikarovsky'ego.

Następnie kapitan Toronto pauzował 12 spotkań po otrzymaniu uderzenia krążkiem w lewe oko. Kiedy powrócił, ustawiono go w linii razem z Jeffem O'Neillem i rookie Alexem Steenem. Jednak po strzeleniu dwóch goli i asystowaniu przy pięciu innych w pierwszych czterech spotkaniach od comeback'u, Sundin zaliczył zaledwie jedną bramkę i jedną asystę w następnych pięciu meczach.
"Dla mnie podstawą było odzyskanie 'czucia gry', timingu przy strzałach i podaniach," powiedział. "Pierwszych kilka meczów gra się na adrenalinie, ale z czasem trzeba przywyknąć do terminarza, grania co 2-3 dni. To wróci, potrzeba tylko czasu...".

Teraz Czerkawski znalazł się w podobnej sytuacji. Prawoskrzydłowy potrafi strzelać gole seriami, jak na zawołanie, jest w stanie zaliczyć passę kilkunastu meczów punktując niemalże w każdym. Jest jednak znany również z tego, że przytrafiają mu się długie okresy strzeleckiej posuchy.

Za przykład niech posłuży sezon 2003-04 w New York Islanders. Strzelił 11 bramek w pierwszych 16 meczach, następnych 14 rozegrał bez trafienia, a w 18 końcowych spotkaniach jego uderzenia na bramki rywali znalazły drogę do siatki tylko 2 razy. Oba 'ostatnie' gole strzelił 2 kwietnia 2004 roku przeciwko Carolina Hurricanes. Od tamtego dnia nie strzelił żadnej bramki w NHL.

"Mariusz w swojej dotychczasowej karierze pokazał zdolność do strzelania goli, jest również bardzo szybki". Tak Pat Quinn uzasadniał swoją decyzję o umieszczeniu Czerkawskiego z Sundinem w jednej linii. Tych dwóch nigdy wspólnie nie grało, ale znają się dobrze. Gdy Mats odchodził ze Szwecji do Quebec Nordiques w 1991 roku, Mariusz akurat dołączał do byłego klubu Sundina, Djurgarden Sztokholm. Marre grał tam również podczas lockoutu. Strzelił 15 goli w 46 spotkaniach. Sundin miał w planach dołączenie do zespołu ale ostatecznie podjął decyzje o zrobieniu sobie wolnego przez cały rok. Czerkawski zna także innych graczy Leafs. Z Bryanem McCabem grał razem w Islanders, a z Chadem Kilgerem w Montreal Canadiens.

Czekając na powrót do drużyny, Czerkawski ćwiczył nad sprawnością fizyczną. Kiedy Leafs grali mecz, Polak przechodził przez wyczerpujące sesje treningowe na siłowni pod okiem czujnego trenera od siły i kondycji, Matta Nichola przez dwie pierwsze tercje spotkania, trzecią spędzał na stretchingu. Mariusz, który kurował swoje bolące ramię po prostu czekał aż Quinn wstawi go do składu."Nie rozmawialiśmy dużo," powiedział Czerkawski. "(Quinn - przyp. keck) powiedział mi żebym myślał optymistycznie, utrzymywał formę i czekał na okazje. Tak funkcjonuje profesjonalny hokej."

Kapitan Toronto Maple Leafs Mats Sundin rozegrał dotychczas w tym sezonie dopiero 10 spotkań, a już dostawał za partnera w linii ataku w zasadzie każdego napastnika jaki jest w drużynie:

a) Sundin-Alexei Ponikarovsky-Nik Antropov (premierowe spotkanie sezonu 2005-06, 5 października)

b) Sundin-Ponikarovsky-Jeff O'Neill (po prawie miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją oka, 5 listopada)

c) Sundin-Alexander Steen-O'Neill (grali razem od 8 do 23 listopada)

d) Sundin-Steen-Eric Lindros (trzecia tercja środowego meczu przeciwko Bruins, 23 listopada)

e) Sundin-Darcy Tucker-Mariusz Czerkawski (spotkanie z Hurricanes, 25 listopada).


Oryginalny artykuł: Tim Wharnsby -- Czerkawski goes from sidelines to top line -- Globe and Mail -- November 25, 2005 Posted at 4:11 AM EST

(tłumaczenie: keck)

G23: at Carolina 25/11/2005

Toronto 3:4 Carolina (1:1, 1:2, 1:0, OT: 0:0, SH: 0:1 (0:2))

Dla Leafs trafiali: Jeff O'Neill (18:45, PP), Jason Allison (33:14), Chad Kilger (51:23)
Dla Hurricanes trafiali: Bret Hedican (
04:40, PP), Eric Staal (23:40, SH), Andrew Ladd (37:42, PP)

Tellqvist 32 obrony; Gerber 35 obron.

Hurricanes pokonują Leafs po serii rzutów karnych, decydujące strzały oddają Vrbata i Cullen.

Ktoś z wysoko położonego managementu Leafs czyta nasz blog ;). Po krytyce, która spotkała Pata Quinna z mojej strony o tym, że TML za mało strzelają na bramkę rywali Leafs outshootnęli Canes 38:35. I choć spotkanie zostało przegrane, to Liście strzeliły 3 gole, co jest dobrym wynikiem, tym bardziej, że przeciwnik był nie byle jaki.

Po rozegraniu zaledwie 6 z 22 spotkań i ominięciu 11 spotkań jako tzw. 'healthy scratch' , do składu Toronto powrócił Mariusz Cerkawski. "Czuję się dobrze ale jednocześnie jestem niesłychanie podekscytowany," mówił przed zawodami Polak.

Radomszczanin trafił z trybun od razu do pierwszej linii Leafs, zagrał obok Matsa Sundina oraz Alexa Steena. Lepszych partnerów nie mógł sobie wymarzyć, jednak na bramkę rywali strzelał zaledwie raz, nie zaliczył żadnego punktu a mecz skończył z wynikiem -1 w klasyfikacji +/-.

Trzeba również zaznaczyć, że Marre zagrał pewnie wyłącznie dlatego, że Darcy Tucker wrócił do Toronto by być ze swoją żoną, która spodziewa się dziecka. Przy okazji życzymy całej rodzince wszystkiego co najlepsze :).

Zespół Canes był tak zdesperowany żeby zakończyć najgorszą w sezonie trzy-meczową passę przegranych, że gdyby było trzeba, graliby całą noc. "Przegrywać tak jak my przegrywaliśmy było stanem nie do zaakceptowania," stwierdził kapitan drużyny z Raleigh, Rod Brind'Amour.

Oba rzuty karne wykonywane przez Matsa Sundina oraz Jeffa O'Neilla zostały obronione przez Martina Gerbera i Leafs zaliczyli pierwsze dwie porażki z rzędu od niecałego miesiąca.

Dogrywka była pełna emocji, zwłaszcza po tym jak w 2 minucie 22 sekundzie za zahaczanie na ławkę kar poszedł Aaron Ward. Wcześniej, w 43 sekundzie overtime Mats strzelił na bramkę Gerbera i po zamieszaniu arbitrzy zdecydowali się na analizę video całej sytuacji. Ostatecznie gola nie uznano, gdyby stało się inaczej, 2 punkty pojechałyby do Toronto...

"Nie mam pojęcia jak mogli (sędziowie - przyp. keck) to przeoczyć, przecież krążek wleciał do bramki dwa razy. Nie wiem jak mogli tego nie widzieć. Chciałbym, żeby dano nam w końcu spokój," powiedział wyraźnie poirytowany Pat Quinn mając na myśli również kilka wcześniejszych (jego zdaniem) pomyłek sędziowskich na niekorzyść Klonowych Liści w poprzednich spotkaniach.

Chad Kilger strzelił gola na 3:3 z podania Erica Lindrosa po wygranym przez tego drugiego faceoffie na 8 minut 37 sekund przed końcową syreną. Poza tym bramki zdobyli były gracz Canes, Jeff O'Neill oraz Jason Allison.

"Nigdy nie jest frajdą przegrać mecz po karnych tak jak my dziś ale przynajmniej pokazaliśmy w tym spotkaniu charakter," powiedział O'Neill.

Trafienie O'Neilla podczas gry w przewadze po zablokowaniu strzału Steena przez Gerbera było pierwszym golem w trzecim już meczu przeciwko jego byłej drużynie odkąd przeszedł do Leafs z Hurricanes po spędzeniu w Raleigh 9 sezonów.

Następny mecz: 26 listopada 2005 - Toronto vs Montreal.

(keck)

Friday, November 25, 2005

Odpowiadam

Robota krótka, prosta i wdzięczna, więc czemu nie zacząć od niej w piątkowy poranek. Tytułowe odpowiedzi dotyczą komentarzy do notki pt. "Próba sił".

Keck 1: @licznik
Nie wiem, jak się ustawia w tym darmowym liczniku opcję nie zaliczania wejść z określonych adresów IP. Tym bardziej, że ja nie czytam swojego bloga (po opublikowaniu notki, rzecz jasna) i nie sprawdzam go w żaden sposób, dopóki na maila nie dostaję informacji, że jest jakiś nowy komentarz. Czyli samodzielnie świadomie ograniczam liczbę wejść, które dokładają się do "Totals" ;).

Keck 2: @"jestem zdania ze z polska strona Maple Leafs i wlasnym forum rzeczy ruszylyby z miejsca. zaczeloby bowiem pisac wiecej ludzi, stworzyloby sie jakies community"

A co dokładnie sprawiło by, że strona (przechrzczony blog?) ruszyła by z miejsca. Na jakiej podstawie moglibyśmy sądzić, że zaczęło by pisać więcej ludzi? Moim zdaniem, przy sensownym rozwoju wypadków, zaczęło by ją czytać więcej ludzi i tyle. Ale niekoniecznie pisać. Zobacz, ile jest osób na forum serwisu-matki. Nie interesuje mnie ile czyta, ale ile z nich zgłosiło się do mnie lub do Ciebie, by coś napisać. Nikt? No właśnie. Nie przemawia przeze mnie gorycz ;), tylko umiarkowany entuzjazm - jeżeli mamy coś robić dalej w tym temacie, nie liczmy na nikogo oprócz nas. Dołączą się - super, nie - przynajmniej nie robiliśmy sobie nadziei.

Senator 1: @"Troszkę już Nieszpora poznałem i czasem mam wrażenie, że potrafię wyczuć, co się święci".

Zabrzmiało groźnie, Dr. Seans-torze ;). Potrafisz też wyczuwać, co się dobrego u mnie święci? Bo z wyczuwaniem złego, to, sorry za porównanie, byle sęp sobie poradzi ;) (no offense)

Senator 2: "Tym bardziej, że w propozycjach Marcina nie ma zdania o tym, że da się przekonać..."

Bo to są propozycje związane wyłącznie z interpretacją "pustej szklanki". Nie czytamy dokładnie... ;)

Michał: "Hobby bez radości, a z poczuciem obowiązku - to po prostu kolejna praca."

Serio, chciałbym mieć tak poukładane i podręcznikowe odpowiedzi na wszystkie pytania, jak Ty :). Poważnie mówię. Dzięki za Twoje wsparcie.

******
Acha, to blog Maple Leafs - ok. Dobra, szybko, jakaś notka, żeby nie było zupełnego OT. Co by tu wymyślić - może to że Belfourowi nadal brakuje dwóch zwycięstw do wyprzedzenia Terry Sawczuka. Uff, udało się. Utrzymałem leitmotif. Wszyscy szczęśliwi. Kropka :)

Thursday, November 24, 2005

G22: vs Boston 23/11/2005

Boston : Toronto 5:1 (2:0, 2:0, 1:1)

Dla Leafs trafił: Darcy Tucker (42:39)
Dla Bruins trafiali: Glen Murray (03:03, PP), Glen Murray (08:16, PP), Patrice Bergeron (24:21), Shawn McEachern (46:08), Sergei Samsonov (51:57)

Belfour 32 obrony; Raycroft 20 obron.

Coraz bardziej frustrujący staje się fakt, że w zasadzie w każdym meczu, nawet z drużynami wyraźnie słabszymi 'na papierze' Leafs oddają mniej strzałów od przeciwnika. We wczorajszych zawodach Toronto strzelało 21 razy na bramkę Raycrofta przy 37 uderzeniach na bramkę Belfoura Bruins.

Można by było zakończyć tę myśl z nadzieją o poprawie tej sytuacji, jednakże w to szczerze wątpię, bowiem taką właśnie grę lansuje Pat Quinn. Kiedy w końcu trener zrozumie, że im więcej strzałów tym większe prawdopodobieństwo na zdobycie bramki? I kiedy obrona TML zacznie pomagać swojemu bramkarzowi w bronieniu?

Środową wygraną Boston nad Klonowymi Liśćmi zakończył passę 6 przegranych spotkań, najdłuższą od siedmiomeczowej bessy trwającej od 17 marca do 3 kwietnia 1997 roku. Hokeiści z Massachusetts położyli również kres czteromeczowej passie zwycięstw Leafs.

Ed Belfour rozegrał chyba swój najsłabszy dotychczas mecz w sezonie. W drugiej tercji wyjechał daleko z bramki żeby wybić krążek, jednak niesamowicie skiksował, przez co ten po małym zamieszaniu powędrował do Patrice'a Bergerona, który strzelił między cofniętym do bramki obrońcą Leafs dając Bruins prowadzenie 3:0.

Przy następnym, już udanym wybiciu krążka przez 'Orła' dostał on głośną owację od kibiców w Air Canada Centre.

Darcy Tucker zdobył jedyną bramkę dla drużyny Toronto , która schodząc z lodu została wygwizdana przez własnych kibiców.

"To z pewnością nie były dobre zawody w naszym wykonaniu i wynik to pokazuje," powiedział po meczu Matt Stajan.

Warte uwagi:

# Eric Lindros rozegrał swój mecz numer 700 w karierze.
# Edowi Belfourowi brakuje 2 zwycięstw żeby zrównać się z Terrym Sawchukiem (447) na drugim miejscu klasyfikacji wszech-czasów.
# Maple Leafs wygrali oba swoje poprzednie pojedynki z Bostonem.
# W 53 minucie meczu doszło do bójki między Domim a Albertsem.


Następny mecz: 25 listopada 2005 - Toronto at Carolina.

(keck)

*****
BTW, keck - czytamy te same recapy po angielsku. Z tym, że Ty je jeszcze tłumaczysz ;)

Wednesday, November 23, 2005

Czy ktoś na sali potrafi wstawić licznik?

Pytanie - jak w temacie. Chodzi o licznik odwiedzin na stronie. Pierwszy krok do przemyślenia, czy nie warto zdjąć palca z cyngla pistoletu przystawionego do głowy tego bloga. Info proszę wrzucić do komentarzy.

Edit: łeee tam, sam potrafię - a nawet nie wiedziałem :). Licznik wstawiony, niech bije. A ja się w międzyczasie zastanowię, jak mierzyć naszą ewentualną popularność. Bo co to znaczy, że jakiś blog ma 10 wizyt dziennie, a inny 50? No właśnie...

Mats z visorem do konca kariery

Jak donosi jeden z komentatorow stacji CBC, ktory rozmawial przed meczem z Atlanta Thrashers z kapitanem Maple Leafs, Sundin powiedzial ze gra z pleksa wcale mu nie przeszkadza i zamierza grac juz z visorem do konca kariery. Dobrze, bo nie do twarzy Matsowi (i nikomu innemu) z obdukcja kosci okolo-ocznych.

(keck)

Tuesday, November 22, 2005

Próba sił

Ten blog od samego początku stanowił pewną próbę sił - był wyrazem tego, że chciałem (a z czasem - chcieliśmy) zmierzyć się z tematem nakładu sił, który potrzebny byłby do tego, by ewentualnie w bliżej nie określonej przyszłości stworzyć pełny polski serwis na temat Toronto Maple Leafs. Jako takie właśnie życzeniowe przedsięwzięcie blog przeżywał swoje wzloty i upadki. Nie dokończyłem (i wcale nie wiem, czy mi się chce, to be honest) analizy poprzedniego sezonu w wykonaniu poszczególnych zawodników Toronto Marlies. Co ciekawe, leci kolejny sezon, a jakoś nie mogę się pozbierać, żeby się nim zainteresować. Duże zmiany w składzie jednak niczego w pełni braku zainteresowania nie uzasadniają.

Nawet z recapami meczów Dużych Liści mamy problemy, wynikające z ograniczeń czasowych (albo w pisaniu, albo we wrzucaniu na bloga, albo w obu tych czynnościach). Oprócz dzielnego Kecka, tylko raz pojawiła się notka od kogoś innego. Pozytywem jest również kilka(naście?) komentarzy łącznie do wszystkich postów.

Szklanka jest do połowy pełna, lub do połowy pusta. Jak nazwał to na swoim blogu Don Enrico - there's a fork in the road... Trzeba podjąć decyzję, co dalej robimy z tematem. Kontynuować bloga w tej, najłatwiejszej dla piszących formie, czy wybrać jedną z trzech opcji:

a) przekazać hasło admina Keckowi, niech działa wedle uznania;
b) nie zrobić nic przez rok i sprawić, byśmy wszyscy zapomnieli, że stanowił nieudaną próbę stworzenia polskiej strony Leafs;
c) przemianować (przekierować?) stanleafcup.blogspot.com na bleedinggreen.blogspot.com i zacząć pisać o tym, co mnie mocno ostatnio zajmuje czyli Boston Celtics?

Ta dzisiejsza próba sił nie wiąże się z oczekiwaniem na odzew czytających, bo jest ich niewielu i jestem prawie pewien, że wiem, którą opcję by wybrali. Poczekam, pomyślę - jak to mówi mój kumpel: "Może mnie jeszcze ktoś pozytywnie zaskoczy".

Zdrowszy Pilar

Toronto Sun zdaje się, donosi, że Karel Pilar pozytywnie przeszedł kolejną serię badań serca i lekarze są umiarkowanymi optymistami na temat szans jego powrotu na lód. Sprawa jest dość delikatna jak wiadomo - zawsze kiedy problemy zdrowotne dotyczą serca i układu krążenia, sprawa jest poważna i wymaga cierpliwości. A i efekty, jak widać na przykładzie dzisiejszego zdarzenia z Jirim Fischerem z Detroit - nie zawsze są gwarantowane.

Niemniej jest plan, żeby Pilara wolniutko włączać do zajęć ruchowych, najpierw samodzielnie, następnie z zespołem, a w rozsądnej perspektywie (miesiąc?) oddelegować go, jeśli nie będzie niepokojących objawów, do Marlies w AHL. Jak będzie reagował na wysiłek, stres i kontakt fizyczny może okazać się wyłącznie w grze.

O ile trzymam kciuki za całkowitym wyleczeniem choroby, to nie podejrzewam, żeby powrót był bardzo szybki.

Sunday, November 20, 2005

G19-21 Atlanta / Rangers / Bruins

G21: vs Atlanta 19/11/2005

Atlanta 1:5 Toronto (1:3, 0:2, 0:0)

Dla Leafs trafiali: Alexander Steen (00:50), Bryan McCabe (07:07), Nik Antropov (16:40, SH), Alexei Ponikarovsky (24:42), Alexei Ponikarovsky (29:49)
Dla Thrashers trafił: Ilya Kovalchuk (17:23, PP)
Belfour 31 obron; Berkhoel 13 obron (4 gole wpuszczone), Garnett 20 obron (1 gol wpuszczony).

Maple Leafs przedłużają świetną passę wygranych meczów do czterech z rzędu.

Zespół Atlanty był za bardzo zmęczony po piątkowym zwycięstwie w dogrywce nad Flyers żeby zapobiec upokarzającej porażce z Toronto.

Alexei Ponikarovsky strzelił 2 bramki oraz zaliczył asystę, Bryan McCabe dodał do tego gola i 2 asysty prowadząc Leafs do wygranej 5:1. Przypomnijmy że 14 października TML pokonali Thrashers aż 9:1 strzelając aż 7 goli w PP w spotkaniu które obfitowało nie tylko w efektowne akcje, ale i dwie duże bijatyki..

W sobotnim meczu doszło tylko do jednej ale za to całkiem długiej bójki pomiędzy Wadem Belakiem a Erikiem Boultonem. Więcej starć na pięści nie było.

"Październikowa porażka na swoim lodzie była upokarzająca i bardzo nas bolała dlatego chcieliśmy pokazać się w Toronto z jak najlepszej strony. Niestety, szybko uszło z nas powietrze," powiedział Marc Savard.

Michael Garnett zastąpił w bramce Thrashers rookie Adama Berkhoela po tym jak ten przepuścił 4 na 17 strzałów spośród których 3 były wysokimi strzałami z nadgarstka. Berkhoel męczył się także w ostatnim swoim meczu, wpuszczając 7 goli w przegranym 7:3 środowym spotkaniu z Islanders w Atlancie.

Zawodnicy Toronto uderzali w pierwszej tercji na bramkę Drozdów 13 razy, podczas gdy rywale oddali zaledwie 2 strzały.

"Mamy bardzo dobry tydzień," powiedział Alex Steen. Leafs ani razu nie trafili w grach w przewadze przeciw Atlancie. "Nie martwi mnie to. Wykorzystywanie sytuacji grając pięciu na pięciu jest kluczem do wygrywania meczów. Dzisiaj właśnie to pokazaliśmy."

Warte uwagi:
# McCabe prowadzi w klasyfikacji punktowej obrońców z 9 golami i 30 punktami.
# W ostatnich 15 meczach Kovalczuk strzelił 14 goli i zaliczył 13 asyst.
# Darcy Tucker zagrał w spotkaniu z Thrashers pomimo problemów z mięśniami.

=======

G20: at Boston 17/11/2005

Toronto 4:1 Boston (0:0, 1:1, 3:0)

Dla Leafs trafiali: Nik Antropov (31:18), Eric Lindros (48:08), Mats Sundin (50:08, PP), Darcy Tucker (54:33, PP)
Dla Bruins trafił: Brad Isbister (39:47, PP)
Tellqvist 31 obron; Raycroft 22 obrony.

Eric Lindros strzelił gola i zaliczył asystę, a Mikael Tellqvist obronił 31 strzałów wpuszczając zaledwie jednego gola - Leafs pokonali w Bostonie Bruins 4:1.

"Telly był skoncentrowany cały mecz, było to po nim widać," powiedział Lindros. "Poszło w jego kierunku sporo strzałów w pierwszej tercji ale dał sobie radę."

Czwartkowy mecz Toronto rozpoczęło jako najlepszy w NHL zespół pod względem skuteczności w grach w przewadze i jak na lidera przystało, Leafs zaaplikowali przeciwnikowi 2 bramki w PP. "Nasza gra w przewadze świetnie funkcjonuje dzięki naszej szybkości," stwierdził Pat Quinn. "Ciągle doskonalimy szybsze poruszanie się po lodzie, jak i szybszą grę krążkiem."

"Trzecia tercja dzisiejszego meczu była nasza najlepsza w tym sezonie," powiedział Mats Sundin. "Graliśmy prosto ale jednocześnie mądrze kierowaliśmy grą kiedy krążek mieli w posiadaniu rywale."

Jason Allison oraz Bryan McCabe zaliczyli po 2 asysty, obrońca Leafs w ostatnich 3 meczach zgromadził aż 7 punktów.

Warte uwagi:
# Toronto oddało w pierwszej tercji zaledwie 5 strzałów na bramkę Raycrofta, podczas gdy Bruins strzelali 15 razy.
# Obrońca Leafs Ken Klee opuścił grę w pierwszej tercji po tym jak napastnik Dave Scatchard zahaczył łyżwą oko Amerykanina.
# To było spotkanie numer 600 między obiema drużynami. Więcej spotkań rozegrał Boston tylko przeciwko Montrealowi. Statystyki Bruins w meczach z Klonowymi Liśćmi to 254-246-100, a więc całkiem wyrównane.
# Center Bruins, Patrice Bergeron nie zagrał w spotkaniu z powodu grypy.

=======

G19: vs New York Rangers 15/11/2005

NY Rangers 1:2 Toronto (0:1, 1:0, 0:1)

Dla Leafs trafiali: Bryan McCabe (18:01, PP), Bryan McCabe (43:37, PP)
Dla Rangers trafił: Jaromir Jagr (26:14)
Belfour 27 obron; Weekes 22 obrony.

Bryan McCabe popisuje się dwu-pakiem w swoim stylu i daje tym samym zwycięstwo Klonowym Liściom.

Nikt nie ma w tym sezonie lepszych statystyk w grze w przewadze od obrońcy Toronto i samych Leafs. McCabe prowadzi w NHL z aż 17 punktami w Power Play, za to cały zespół wykorzystując w spotkaniu z Rangers 2 z 4 gier w przewadze z wynikiem 25,2% w procencie wykorzystywanych PP zepchnął na drugie miejsce dotychczasowego lidera w tym elemencie gry Detroit Red Wings. Ten fakt ma tym większą wartość, że wiadomo iż trudniej strzelać gole Ottawie czy Montrealowi niż St.Louis czy Columbus...

"To jest tak jakby po prostu strzelał kiedy chce," powiedział Mats Sundin. "Bryan jest na dzień dzisiejszy najlepszym obrońcą w Lidze".

"Z pewnością skuteczna grze w Power Play wygrała nam kilka meczów," stwierdził Pat Quinn.

Eric Lindros po raz pierwszy od czasu przejścia do Leafs zagrał przeciw swojemu byłemu klubowi i choć nie zanotował żadnego punktu, to stoczył bardzo 'fizyczną' walkę ze swoimi byłymi kolegami.

McCabe prowadzi również w klasyfikacji punktowej obrońców z 25 punktami i staje się tym samym bardzo poważnym kandydatem do zasilenia Team Canada na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Turynie.

"Mam już dosyć martwienia się czy zostanę powołany czy nie. Spędziłem już 6 lat na zamartwianiu się nad tym, teraz po prostu gram w hokeja i tyle," skwitował pytania dziennikarzy McCabe.

Warte uwagi:
# Z powodu lockoutu oraz świetnej passie Leafs z drużyną Rangers w sezonie 2003-2004, Nowy York nie pokonał Toronto od 13 stycznia 2003 roku.
# Zawodnik NYR Fedor Fedorov opuścił spotkanie z Leafs z powodu kontuzji oka, której nabawił się w spotkaniu z Tampa Bay (został uderzony kijem).
# Brat Fedorova, Sergei, został we wtorek wytransferowany z Anaheim do Columbus. Smutne...

Następny mecz: 23 listopada 2005 - Boston @ Toronto.

Friday, November 18, 2005

Trejdowanie Allisona?

Najpierw fakty:

Tak, Jason Allison jest wolny na lodzie, ale jego zasadnicza wartość NIE polega na szybkości, lecz na umiejętnym wykorzystaniu szybkości innych. Popatrzmy zresztą na jego statsy, a nawet na coś innego, przed statsami. Przede wszystkim jest zdrowy, gra często, nie ma powracających objawów tego cięzkiego urazu głowy, który wyłączył go na ponad rok z gry. Więc pierwszy bonus związany z wątpliwościami tych, co to nie byli pewni, czy aby inwestycja nie jest zbyt ryzykowna. Nie jest. Póki co - nie jest.

Teraz fakty: jako jeden z dziesięciu zawodników Leafs rozegrał wszystkie 19 meczów. Jest trzeci w punktach (17) i drugi w asystach (14), więc wątpliowości co do przydatności dla zespołu być nie może. Pewnie, że w klasyfikacji plus-minus jest kiepsko, ale pod tym względem również inni kluczowi gracze Leafs (O'Neill, McCabe, Lindros, Tucker) nie prezentują się najlepiej.

Kolejny fakt: Allison rzeczywiście poprosił najpierw Pata Quinna, a później bezpośrednio Johna Fergusona jr o zwiększenie mu czasu gry. Pozytywnie zareagował na testowe przesunięcie na RW.

I tu pojawia się problem z Allisonem. Problem, ktory się nazywa rozdmuchane ego coacha Quinna. Moim zdaniem, nie powinien szukać zwady z zawodnikiem, udowadniać mu swoich racji, wysyłając psy MLSE do negocjacji z innymi klubami o wytrejdowanie Allisona. Tym bardziej, że Quinn już nie jest (i dobrze) GMem zespołu.

Oddanie w tej chwili lub najbliższej przyszłości Jasona Allisona (nawet za obrońcę do drugiej pary, a obrońców bardzo potrzebujemy) uznałbym za karygodny błąd Leafs. Błąd, na który nie można sobie pozwolić...

Thursday, November 17, 2005

G18: at Montreal 12/11/2005

Toronto 5:4 Montreal (0:0, 3:2, 1:2, OT: 1:0)

Dla Leafs trafiali: Bryan McCabe (24:27, PP), Alexei Ponikarovsky (27:12, SH), Kyle Wellwood (39:12), Jason Allison (57:32), Jeff O'Neill (64:13, PP, OT)
Dla Canadiens trafiali: Andrei Markov (31:11), Michael Ryder (35:42, PP), Steve Begin (47:22), Alexei Kovalev (48:37)
Belfour 31 obron; Theodore 19 obron.

Jeff O'Neill sprawił, że Canadens zapłacili cenę za złą zmianę linii w dogrywce.

"Potrzebowaliśmy dzisiaj tego zwycięstwa," powiedział Bryan McCabe, który zaliczył w zawodach gola oraz asystę. "Pokazaliśmy dużo charakteru skutecznie broniąc się w tylu grach w osłabieniu w pierwszej tercji. Oddać prowadzenie jednym golem, żeby potem stracić kolejnego i przegrywać, a mimo wszystko w końcówce wyrównać i wygrać po dogrywce... To była ważna wygrana."

Canadiens dokonali ceremonii zastrzeżenia numeru 12 w hołdzie Famersowi Dickie Moore'owi oraz Yvanowi Cournoyerowi (za ewentualnie niepoprawne ortograficznie odmienienie imion i nazwisk przepraszam;).

"Nie ma nic z czym można by było to porównać. Montreal i Toronto, to są zdecydowanie najlepsze miejsca do gry w hokeja. Uwielbiam tu przyjeżdżać. Jest w tej hali jakaś aura, coś szczególnego. Nie da się tego z niczym porównać. To był świetny mecz" stwierdził po meczu widocznie natchniony McCabe.

Jason Allison strzelił gola wyrównującego stan meczu na 4:4 na 2 minuty i 28 sekund przed końcem spotkania w bardzo dziwny sposób, tak, że uruchomiony musiał zostać sędzia video, żeby sprawdzić czy bramka w ogóle padła. Arbitrzy Stephane Auger i Dave Jackson z początku anulowali trafienie, kiedy to krążek przeleciał lobem zza bramki nad nią i odbił się od pleców Theodore'a zanim bramkarz Canadiens zamroził go między prawym parkanem a lewym słupkiem. Ostatecznie gola uznano.

"Nie widziałem krążka," powiedział o tej akcji Theodore. "Rozglądałem się za nim a następne co poczułem to lekkie uderzenie w plecy. Nie wiedziałem nawet czy przekroczył linię, po prostu czekałem na to jak zadecydują sędziowie."

Nie trzeba dodawać, że liczne grono fanów Maple Leafs eksplodowało radością, gdy Auger wskazał na koło bulikowe na środku lodu w Bell Centre.

"Nie rozumiem dlaczego zajęło im to tyle czasu," powiedział Pat Quinn. "Przecież było jasne, że gol padł, gdzie był problem? Nawet nie wiem dlaczego poproszono o analizę video. Tak w ogóle to pierwszą decyzją było anulowanie bramki. Nie rozumiem tego."

Belfour, który parę razy podczas meczu został przyłapany na wyjeżdżaniu z bramki i jeżdżeniu koło niej, zaliczy z pewnością spotkanie z Canadiens do udanych. Znakomicie bronił w pierwszej tercji kiedy to Montreal oddał aż 18 strzałów na bramkę Toronto, podczas gdy Klonowe Liście odpowiedziały zaledwie czterema strzałami. Ponadto Habs nie wykorzystali żadnej z czterech gier w przewadze w tej tercji.

Warte uwagi:
# Numer 12 został namalowany za bramkami po obu stronach lodu.
# Moore rozegrał dla Toronto 38 meczów w sezonie 1964-65.
# Asystent Pata Quinna, Keith Acton oraz grający w Leafs Darcy Tucker obaj nosili kiedyś w barwach Canadiens jersey z numerem 12.

Następny mecz: 15 listopada 2005 - New York Rangers @ Toronto.

(keck)

Monday, November 14, 2005

G17: at Buffalo 11/11/2005

Toronto 2:5 Buffalo (0:1, 2:1, 0:3)

Dla Leafs trafiali: Alexander Steen (24:24, PP), Eric Lindros (35:13)
Dla Sabres trafiali: Tim Connolly (06:46), Chris Drury (32:33, PP), Tim Connolly (46:44), Mike Grier (57:02), Thomas Vanek (59:48, PP, EN)
Belfour 25 obron; Biron 27 obron.



Święto Niepodległości w Polsce, Dzień Pamięci w Kanadzie. 11 listopada pod różnymi nazwami na całym świecie jest obchodzony ku czci i chwale walczących za pokój. Wczorajszego wieczoru Maple Leafs uhonorowali weteranów, którzy brali udział w Pierwszej Wojnie Światowej, Drugiej Wojnie Światowej, w Wojnie Koreańskiej, jak i dwóch Canadian Peacekeepers. Rok 2005 jest Rokiem Weterana. Jednym z uhonorowanych był 105-letni Lloyd Clemette, uczestnik Pierwszej Wojny Światowej... Cześć i chwała Im. Polakom, Kanadyjczykom i innym nacjom na ziemi, którzy walczyli i polegli za swoje ojczyzny, za innych, za nas. Cześć i chwała Im.

***
Sabres kończą serię czterech przegranych z rzędu przekonującym, niestety, zwycięstwem nad Leafs.

Po krytyce jaka go spotkała w tym tygodniu ze strony trenera Buffalo, Lindy Ruffa dobre spotkanie rozegrał bramkarz Martin Biron broniąc 27 strzałów w swoim szóstym kolejnym spotkaniu, w którym zastępuje kontuzjowanego Ryana Millera.

Chris Drury, Mike Grier oraz Thomas Vanek również trafiali dla Szabli, które pomimo że rozpoczęły sezon bilansem sześciu zwycięstw i dwóch porażek wygrały dopiero swój drugi mecz z ostatnich ośmiu.

Alex Steen i Eric Lindros strzelili po bramce dla Maple Leafs, podczas gdy Klonowe Liście zanotowały czwartą z rzędu porażkę na wyjeździe.


Eric Lindros strzelił swojego dziewiątego gola w tym sezonie i prowadzi w wewnątrzdrużynowej klasyfikacji strzeleckiej.

Toronto jest najlepszym zespołem NHL pod względem skuteczności w Power Play na wyjazdach. Leafs wykorzystują nieco ponad 30% gier w przewadze.

Mats Sundin do czterech przedłużył serię meczów, w których od czasu powrotu po kontuzji zalicza co najmniej jeden punkt. Wczorajszego wieczoru zapisał na swoim koncie asystę przy bramce Alexa Steena.

Trzy minuty przed końcem drugiej tercji Leafs wyrównali na 2:2 po tym jak Eric Lindros zmienił tor lotu krążka strzelonego przez Chada Kilgera ale to było wszystko na co stać było nasz zespół w tym spotkaniu.

Belfour zakończył spotkanie z 25 obronami na koncie. Biland "Orła" w ostatnich pięciu grach to 3:2.

"Nie graliśmy dobrze w obronie i przegraliśmy mecz, w którym pokazaliśmy sporo dobrego hokeja," powiedział szkoleniowiec Toronto, Pat Quinn.

Warte uwagi:
# Spotkanie z Buffalo było pierwszym, na które zdrowi byli wszyscy 23 zawodnicy z rostera Maple Leafs.
# Mariusz Czerkawski ponownie nie zagrał.

Następny mecz: 12 listopada 2005 - Toronto @ Montreal.


(keck)

Wednesday, November 09, 2005

G16: vs Washington 08/11/2005

Washington 4:6 Toronto (2:0, 0:2, 2:4)

Dla Leafs trafiali: Chad Kilger (28:39), Jeff O'Neill (30:44, PP), Alexei Ponikarovsky (45:29), Bryan McCabe (46:50, PP), Mats Sundin (47:25), Carlo Colaiacovo (54:23)
Dla Capitals trafiali: Ben Clymer (10:37), Alexander Ovechkin (15:18), Alexander Ovechkin (49:26, PP), Matt Pettinger (55:24)
Belfour 26 obron; Kolzig 27 obron (5 goli wpuszczonych), Johnson 0 obron (1 gol wpuszczony).

Ofensywa Maple Leafs eksploduje aplikując rywalowi 4 gole w trzeciej tercji zapewniając tym samym rewanżowe zwycięstwo nad Capitals.

Alexei Ponikarovsky, Bryan McCabe, Mats Sundin oraz Carlo Colaiacovo strzelali w trzeciej tercji, w drugiej bramki zdobyli Chad Kilger i Jeff O'Neill. Dla popularnego "Coco", który na mecz z Waszyngtonem został powołany z Toronto Marlies gol na 6:3 był pierwszym w NHL. I po co Klonowym Liściom bezproduktywny Wade Belak kiedy takie talenty są w zanadrzu?

We znaki defensywie Leafs dał się ponownie Alexander Ovechkin strzelając po raz drugi z rzędu dwa gole. "To zdrowe dla ligi, że takie młode talenty ją zasilają," powiedział o Rosjaninie Mats Sundin. "Dopóki to my wygrywamy, nie mam nic przeciwko żeby sobie chłopak strzelił parę goli."

"Dzisiejszej nocy pracowaliśmy o wiele ciężej. W pierwszym meczu z Capitals, co nie powinno się zdażyć, nie daliśmy z siebie wszystkiego, a oni tak i przez to przegraliśmy," stwierdził po spotkaniu Bryan McCabe. "Trochę nieszczęśliwie przegraliśmy pierwszą tercję ale trzymaliśmy się planu i odrobiliśmy stratę z nawiązką."

Brent Johnson zmienił Kolziga w bramce Waszyngtonu po trafieniu Sundina ale wypadł nawet gorzej od swojego poprzednika puszczając jednego gola na... jeden oddany strzał w jego kierunku.

Warte uwagi:

# Mats Sundin strzelił już swojego drugiego gola po powrocie po miesięcznej przerwie spowodowanej urazem kości jarzmowej pod lewym okiem, której nabawił się w pierwszej tercji pierwszego meczu Leafs w sezonie 2005/2006.
# W składzie na spotkanie z Capitals zabrakło Wade'a Belaka. Oficjalny powód: sprawy osobiste.
# Po pobycie w Kazachstanie związanym ze śmiercią ojca i uroczystościami pogrzebowymi oraz po kontuzji wrócił do drużyny Nik Antropov.
# Na mecz z Buffalo gotów do gry powinien być Mariusz Czerkawski powracający po urazie ramienia.

Następny mecz: 11 listopada 2005 - Toronto @ Buffalo.

(keck)

Monday, November 07, 2005

G15: at Washington 6/11/2005


Toronto 4:5 Washington (2:2; 1:2; 1:1)

Dla Leafs trafiali: Bryan McCabe (18:13), Jeff O'Neill (19:30), Jeff O'Neill (32:27, PP), Kyle Wellwood (52:56)
Dla Capitals trafiali: Bryan Muir (06:03, PP), Matt Pettinger (19:21, SH), Brian Willsie (21:31), Alexander Ovechkin (35:01, PP), Alexander Ovechkin (46:07, PP)
Tellqvist 28 obron; Kolzig 26 obron.

Mecz Capitals - Leafs miał być również pojedynkiem mającym wyłonić lepszego rookie z dwójki: Alexander Steen, Alexander Ovechkin. Znając wynik spotkania oraz grę obu zawodników nie pozostaje żadne złudzenie, iż lepszym okazał się Rosjanin.

Zwany Owieczkopem ze względu na charakterystyczną przyciemnioną pleksę na kasku gracz Waszyngtonu strzelając dwa gole dla swojej drużyny znacznie przyczynił się do jej zwycięstwa nad zespołem Klonowych Liści.

Ovechkin prowadzi w klasyfikacji młodych zawodników ligi NHL z piętnastoma punktami zgromadzonymi w czternastu meczach. To było jego drugie spotkanie tego sezonu, w którym strzelił dwa gole.

"Kiedy nadarza się okazja do oddania strzału, strzelam," powiedział Rosjanin. "Uwielbiam zdobywać bramki. Ale przede wszystkim staram się pomagać drużynie wygrywać. Jeśli wygrywamy, a do tego ja strzelam gole, jestem naprawdę zadowolony."

Jeff O'Neill trafił dwa razy, Kyle Wellwood dołożył gola i asystę, obaj Mats Sundin oraz Alexander Khavanov zaliczyli po dwie asysty ale nie zapobiegło to już trzeciej z rzędu porażce Toronto w grach na wyjeździe.

"To całkiem nieszczęśliwa, jak i rozczarowująca przegrana," powiedział Pat Quinn. "Fakty są takie, że nie włożyliśmy w ten mecz na tyle pracy, aby uzyskać dobry rezultat... Jeśli się nie wykorzystuje swoich sytuacji, płaci się tego cenę, tak jak my dzisiaj ją zapłaciliśmy."

"Nie jestem pewien czy to my zagraliśmy dzisiaj tak kiepsko ale Capitals byli lepsi, nie ma co do tego wątpliwości," stwierdził Mats Sundin.

Drużyny zagrają rewanż juz we wtorek, w Toronto.

Warte uwagi:
# Już po końcowej syrenie doszło do bójki między Darcym Tuckerem a Chrisem Clarkiem
# Maple Leafs dokonali transferu oddając prawoskrzydłowego Nathana Perrotta do Dallas Stars za pick w piątej rundzie draftu 2006.

Następny mecz: 8 listopada 2005 - Washington @ Toronto.


(keck)

G7-G14 Podsumowanie zbiorcze

Jedno zdanie, Keck is alive:

G14: vs Tampa Bay 5/11/2005

Tampa Bay 3:5 Toronto (0:2, 1:2, 2:1)

Dla Leafs trafiali: Jeff O'Neill (10:40, PP), Darcy Tucker (19:32, PP), Mats Sundin (33:17), Alexander Steen (37:14), Chad Kilger (19:57, EN)
Dla Lightning trafiali: Evgeny Artyukhin (23:52), Dan Boyle (40:54, PP), Vincent Lecavalier (49:01, PP)
Belfour 33 obrony; Grahame 21 obron.

=======

G13: at Carolina 3/11/2005

Toronto 3:4 Carolina (1:0, 1:2, 1:2)

Dla Leafs trafiali: Matt Stajan (01:29), Alexander Steen (37:49, SH), Alexander Steen (40:59)
Dla Hurricanes trafiali: Eric Staal (23:25), Ray Whitney (34:00, PP), Eric Staal (43:57, PP), Erik Cole (58:26)
Belfour 32 obrony; Ward 22 obrony.

=======

G12: vs Florida 31/10/2005

Florida 1:2 Toronto (1:1, 0:0, 0:1)

Dla Leafs trafiali: Darcy Tucker (05:04, PP), Alexei Ponikarovsky (49:43)
Dla Panthers trafił: Gary Roberts (00:26)
Belfour 28 obron; McLennan 27 obron.

=======

G11: vs Ottawa 29/10/2005

Ottawa 8:0 Toronto (3:0, 2:0, 3:0)

Dla Leafs nie trafił nikt
Dla Senators trafiali: Mike Fisher (01:39), Chris Neil (05:09), Dany Heatley (15:36, PP), Dany Heatley (21:16), Dany Heatley (24:19), Dany Heatley (45:33), Daniel Alfredsson (48:34), Chris Kelly (50:37)
Belfour 8 obron (5 goli wpuszczonych), Tellqvist 14 obron (3 gole wpuszczone); Hasek 27 obron.

=======

G10: at Boston 27/10/2005

Toronto 1:2 Boston (0:1, 0:0, 1:1)

Dla Leafs trafił: Eric Lindros (57:23, PP)
Dla Bruins trafiali: Jiri Slegr (14:51), Sergei Samsonov (41:12)
Tellqvist 28 obron; Toivonen 36 obron.

=======

G9: vs Boston 24/10/2005

Boston 4:5 Toronto (0:2, 3:1, 1:1, OT: 0:0, SH: 0:1)

Dla Leafs trafiali: Tie Domi (12:20), Bryan McCabe (13:06, PP), Alexander Khavanov (36:12, PP), Alexei Ponikarovsky (55:23, SH)
Dla Bruins trafiali: Pat Leahy (23:05), Ian Moran (23:40), Glen Murray (31:04), Brad Boyes (43:05)
Belfour 49 obron; Raycroft 28 obron.

=======

G8: vs Philadelphia 22/10/2005

Philadelphia 5:2 Toronto (1:1, 1:0, 3:1)

Dla Leafs trafiali: Tomas Kaberle (10:46, PP), Eric Lindros (41:27)
Dla Flyers trafiali: Eric Desjardins (13:38, PP), Mike Richards (37:21, SH), Mike Knuble (43:46), Donald Brashear (46:07), Branko Radivojevic (55:33)
Belfour 27 obron; Esche 22 obrony.

=======

G7: vs Carolina 20/10/2005

Carolina 4:5 Toronto (1:2; 1:1; 2:1; OT: 0:1)

Dla Leafs trafiali: Darcy Tucker (08:43), Alexander Steen (11:53), Matt Stajan (36:49, SH), Eric Lindros (44:59), Ken Klee (64:44, PP - OT goal)
Dla Hurricanes trafiali: Oleg Tverdovsky (12:45), Rod Brind'Amour (28:08, PP), Erik Cole (47:33), Cory Stillman (57:32)
Belfour 28 obron; Ward 18 obron.


(keck)

Saturday, November 05, 2005

Czas opadających liści...

...czyli jesień - również u nas na blogu. Dni wydają się krótsze, mniej czasu na pisanie, osłabiony brakiem kompa Keck, a ja ciągle w biegu. Musimy się wszyscy uzbroić - tylko Leafs mogą się nieco rozbroić mentalnie. Ale tylko troszkę, dobrze? Po ciężkim październiku, terminarz i klasa przeciwników Toronto w listopadzie wydaje się napawać większą nadzieją na dobrą passę.


Counters